mam trochę znajomych po 2 stronie granicy i przywożą mi różne artykuły pierwszej i drugiej potrzeby ;-P (dziś przywiżli mi mn. ten zegarek , a za tydzień przywiozą białoruski wynalazek 1 wskazówkowy ). Na 'młotku" dość często kupuję , (choć nie koniecznie zegarki). Problemów wielkich nie ma. Pieniądze wysyłam WesternUnion, dogaduję się po rosyjsku lub angielsku , pocztę mam na tyt.by (bo na Polskie skrzynki cyrylica nie przechodzi). Z ograniczeń to jednak koszty wysyłki - nie są małe. To tak w skrócie.