Panowie jestem w trakcie finalizowania transakcji kupna mojego pierwszego komandira i mam do was pytanie czy aby nie jest to mina? KOmandir jest juz u mnie. Stan wizualny jak na zdjęciach jakieś farfocle rdzawe na wskazowkach i chyba nieoryginalne szkielko - jakies bardzo wypukle. To bym przebolal ale zegarek kupowalem jako pelnosprawny a on po 15 minutach sie zatrzymuje mozliwe ze jest brudny. Cena wywolawcza 100 zl, wynegocjowalem 70 zl bardzo mi sie podoba to ze jest on rocznicowy tzn zwiazany z dniem zwycięstwa. Przy wyciagnieciu koronki w pozycje nastawiania godziny werk rusza sie w kopercie. Jest mu potrzebne czyszczenie lub / i wizyta u specjalisty i moje pytanie czy to jest oplacalne? 70 zl zegarek 50 zl pewnie wizyta u fachowca (dodatkowo nie mam sprawdzonego zegarmistrza wiec troche loteria moze byc). Ładowac sie w to? Zdjecie nie jest moje pochodzi z aukcji sprzedawcy. ------------------------------------------------------------------------------------- blacker teraz zuwazelem twojego posta Gratuje rakiety w stanie NOS no to musiales sie szarpnac. ja 2 lata temu przebieralem w takich rakietach i mowilem sobie tak o 70 zl za duzo 80 za duzo no i ceny oszalaly a ja rakiety nie mam