Te trzy wymienione książki stanowią pewną trylogię. Poleciłem "Fryzjera" bo najbardziej ze wspomnianej trójki mi się podobał. A nawet najbardziej ze wszystkich przeczytanych książek Mendozy.
Atlantic Worldmaster - dostany jakiś czas temu w prezencie od dziadka. Nie był oszczędzany: szkło ozdobione pajęczyną rysek, koperta poprzecierana, koronka wyrobiona, dekiel porysowany prawdopodobnie od suwmiarkowego szału - ale wciąż bardzo cieszy. Niedługo zafunduję mu przegląd, nowy pasek i ewentualnie wymianę koronki. A może niedługo dokupię mu brata z czarną tarczą
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.