Pod względem sędziowania mijający weekend był wyjątkowo niefortunny. Do wspomnianych wyżej sytacji spokojnie można dodać jeszcze bramki zdobyte ze spalonego (Milan, Juventus), nieuznane prawidłowo strzelone bramki (Catania, Liverpool) i pewnie wiele, wiele innych. Ciekawe ile jeszcze drużyn zostanie skrzywdzonych zanim FIFA, UEFA i in. zdecydują się skorzystanie z nowoczesnej technologii.