Po kliknięciu nań obrazek się powiększa (przynajmniej w Chrome). Wydaje mi się, że w okolicach godziny 10 i 11 na granicy czarnego kółka przebija biały kolor, tak jakby czarna farba była w tym miejscu zarysowana. Widzicie to, czy mam jakieś przywidzenia? Tak jakby zadrapanie, spod którego przebija białe tło. Na powiększeniu widać glisz przechodzący z białego na czarne. I faktycznie dosyć dziwnie wygląda ten napis na białym tle - granica kolorów jest jakaś taka nieostra. Rzeczywiście przydałyby się zdjęcia lepszej jakości. Dziś wrzucę zdjęcia mojego murzynka - został kupiony na bazarze Różyckiego w Warszawie w latach bodajże '60 (osoba, która go kupiła już niestety nie żyje i nie można dokładnie określić daty). Ostatnie 20 lat zegarek przeleżał w szufladzie. W ubiegłym roku oddałem go do renowacji (koperta była w opłakanym stanie, wskazówki straciły wypełnienie, szkło było popękane, koronka była bardzo obluzowana). Opiszę, co i jak było w nim zrobione. Może też się przyda jako materiał "poglądowo-szkoleniowy". Tak jak obiecałem, oto mój murzynek. Podczas renowacji zegarmistrz wymienił szkiełko (ale niestety jakiś czas później się porysowało), uzupełnił wypełnienie wskazówek godzinowej i minutowej (całkiem ładnie mu to wyszło) i oddał do chromowania kopertę. Nie podjął się pomalowania grotu wskazówki sekundowej i odwiódł mnie, za co jestem mu wdzięczny , od pomysłu uzupełniania lumy na indeksach. Tarcza została odkurzona, ale zachowała patynę, co mnie bardzo cieszy. Koronka zyskała nową oś i przestała "latać" na boki. Nie wiem, czy to widać, ale czarny środek tarczy i biała obwódka są jakby złożone do kupy z dwóch elementów, przy czym "oczko" jest jakby poniżej. To jest mój ulubiony zegarek, nie tylko wśród delban. Wrzucę jeszcze te zdjęcia do wątku, w którym chwalimy się naszymi delbanami. Tutaj niech będzie jako materiał poglądowy.