Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

czasnagli

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    44
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Początkujący

About czasnagli

  • Birthday 05/12/1985

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    W-Wa
  1. Maru123, a jak tam luma świeci? W porównaniu do np. Monstera? Jaki jest odcień zieleni na tarczy i bezelu? Zdjęcia często przekłamują. Daje wrażenie czarnej tarczy czy jednak od razu rzuca się w oczy zieleń? Pytam bo od dłuższego czasu chodzi mi po głowie ten model.
  2. do mnie on nie gada. Trochę przypomina mi Seiko Stargate. Wybór wersji kolorystycznej żaden. Ot taki kolejny Diver, wg mnie na miano M-Force nie zasługuje.
  3. co do starego M-Forca. Dość mocno interesowałem się tym zegarkiem bo wygląda świetnie. Z tego co zdążyłem wyczytać na WUSie stary M-Force ma dwie zasadnicze wady: 1. Łączenie ogniw bransolety szpilkami z tulejkami (tak jak w Monsterze), z tym, że często tulejki spadają... 2. Ruch tarczy przy odciąganiu koronki. Niby duperel, ale trochę kole w oczy jak tarcza przesuwa się w głąb przy odciąganiu koronki. Widać na filmikach z youtuba. Niektórzy piszą, że jest to skutek systemu antywstrząsowego. Z kolei w stanach Orient zaprzestał dystrybucji tego M-Forca do czasu znalezienia rozwiązania na tą usterkę. Zegareczek fajny ale ze względu na powyższe wady cena z polskiej dystrybucji jest zdecydowanie za wysoka. Nad zakupem od zachodnich sąsiadów jednak warto się zastanowić.
  4. Szlamfajer, oto to to to, w końcu tunel na wisłostradzie daje mnóstwo radochy! ;-)
  5. idąc tym tropem to po co mamy tyle zegarków? Nie wystarczy jakiś najtańszy kwarcok? Też będzie przecież pokazywał godzinę. Ja, dobrej luminovie przypisuje dwie funkcje: estetyczna, w pół mroku oślepia jaskrawym, zielonym światełkiem. Inna sprawa - jak świeci luma to widzę, że zegarek żyje. Im dłużej jest na świetle tym jaśniej i dłużej świeci po czym usypia i znów trzeba go nakarmić światłem. To tak jak z automatem - aby działał to trzeba go nosić a wtedy odwdzięcza się płynącą sekundą... Tak już nasz zegarkowy schiz. Lubię w ciągu dnia spoglądać na te indeksy i podziwiać ich świecenie, a wieczorem jak odkładam zegarek i gaszę światło mówię: "alee świeciii" ;-)
  6. co do Monstera. Jak dla mnie on jest mały.... To najmniejszy zegarek jaki mam, a mój nadgarstek to jakieś 19-20cm. Jak dla mnie Anchar jest idealny 48,5mm na bezelu. Dodatkowo bezel jest wąski więc ma bardzo dużą tarczę. Z drugiej strony OM jest śliczny - gdyby nie on to nigdy bym nie kupił żółtego Anchara. Gdyby Monster był większy to pewnie kupiłbym też czarną wersję. Stosunek cena/jakość wykonania jest rewelacyjny.
  7. te Monsterki to fajne chłopaki są. Mój OM jest najmniejszy z mojej kolekcji a jednak daje dużo frajdy. No i ten stosunek cena/jakość - rewelacja! Sorry za OT
  8. frankenmonster świeci znacznie mocniej od monstera. Wystarczy w ciągu dnia wejść w zacienione pomieszczenie (np. korytarz) lub wjechać do tunelu a ma się wrażenie, że ten zegareczek napędzany jest uranem :-) W nocy, po ok. 2 godzinach świecenie spada do poziomu trytu w Ancharze.
  9. czarnego frankenmonstera mam i ja ale to temat o Monsterach a nie ich braciach czy córkach ;-)
  10. pierwszy prywatny samochód to Mitsubishi Colt 1,8D 88', kolejny Mitsubishi Lancer 2.0D 95'. Kolejny byłby Galant avance/sport >2000r ale służbowy dostałem Citroen Xsara Picasso. Nie mniej, zarówno samochody jak i zegarki ustawiam w podobnej kolejności i jak na razie Japonia wg mnie jest wyznacznikiem jakości.
  11. dopisuje się z moim nieświecącym ;-) Big Mako Blue!
  12. omijaj z daleka ekspresy na kapsułki! Jedyna w nich zaleta to wygoda. Smak pozostawia wiele do życzenia. Mam w pracy kapsułkowca i kawę piję z wykrzywioną twarzą. Najlepsza kawa wyjdzie z prostego ekspresu kolbowego, dobrego młynka i dobrej kawy. Sam regulujesz stopień zmielenia, ilość kawy w kolbie czy siłę ubicia kawy. Na początku można się lekko zniechęcić - metodą prób i błędów dochodzi się do wykonania dobrej kawy. Kawy mleczne też zrobisz dobre - ręcznie spieniasz mleko więc masz wszystko pod kontrolą. Jak Twoja kobieta lubi eksperymenty to taki zwykły ekspres kolbowy będzie idealny. Co do automatów - prostota. Uzupełniasz wodę, kawę, mleko, włączasz, wciskasz play i masz kawę. Równie dobrze możesz pójść do McDonalda - będziesz miał to samo. Nie znajdziesz żadnej porządnej kawiarenki, w której kawę przyrządza się w automacie....
  13. Świetny kontakt i szybka wysyłka. Zegareczek piękny. Dziękuję i do następnego razu!

  14. Pozytyw

    Zdecydowanie, szybka wpłata i dobry kontakt. 100 % polecam

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.