Tak się zastanawiam nad tą losową jakością. Te zegarki produkowane są w milionach egzemplarzy. I tu i na sąsiednim forum że o fejsie nie wspomnę setki ludzi posiada przeróżne modele. Sam miałem ich już naście. Osobiście nie miałem żadnego problemu ale biorąc pod uwagę wszystkie tematy przeczytane o awaryjności to nie ma tragedii. Przyjęło się że jak Chińczyk to normalne że coś może nie grać natomiast tragedią jest awaryjność w kłalicie. Nie mam pojęcia jaki jest procent awaryjności Atlantica czy Doxy bo to pilnie strzeżone tajemnice, ale pomijając wczesny etap wchodzenia na rynek Parnisa to obecnie nie ma z tymntragedii. Jeżeli kupujemy u sprawdzonego majfrienda i wiemy skąd bierzemy to ryzyko awaryjności czy niedokładności wykonania nie odbiega od "normalnych" brandów. A już w tych opartych na Miyota to już całkiem. Patrzcie na Ultimate to już jest jakość premium i nie waham się użyć tego słowa. Wciąż wielu z nas Chińczyk kojarzy się z bylejakością. Bywa i tak ale generalnie jest całkiem nieźle. Teraz mocny bardzo jest Debert. Kupiłem i powiem że jakość wykonania mega. Tak więc nie lękajcie się i kupujcie, w tych pieniądzach ryzyko jest niewielkie.