niezłego napoleona można z czech przywlec trochę drożej niż 39,99 ale dalej za mniej więcej pół ceny Powiem jak było ze mną... ktoś gdzieś kiedyś w towarzystwie pochwalił się zegarkiem... zacząłem oglądać czytac, po dłuższym czasie trafiłem tutaj... w między czasie okazało się że zegarek to replika i to taka nie za 300... ostatnio nawet poruszzyłem temat i okazało się że chłop może przywieźć dosłownie wszystko z Japonii czy Chin nie wiem dokładnie... na ręku miał Pateka... oczywiście "replike" ... i wiedząc że to replika nie czułem tego czegoś, tego impulsu : ten!!! i tylko ten!!! Ale za to: fajnie by było mieć takiego kiedyś... ale prawdziwego. Także mnie nikt nie przekona do repliki a nawet jeszcze bardziej tutaj się w tym utwierdzam. Jak już pisałem wole dwa starsze do renowacji albo jeden mniej znany mniej "nobliwy" niż replikę co się pewnie zepsuje po pierwszym kontakcie z czymkolwiek...