Nie wiem czy Och i Ach tyczy się Elgina czy Lucien Piccarda, ale zakładam, że obu LP cieszy mnie niezwykle, bo kupiłem go w stanie tragicznym...koperta, tarcza brudna, werk nie na chodzie, bez wałka ( nad tym jeszcze pracuję by było ok wszystko ). No i kupiłem go za uwaga......................20zł. Co by pornografii zegarkowej dziś nie brakowało...wrzucam foto właśnie poskładanej pacjentki- brak jej tylko szkiełka. Mianowicie jest to wojskowa Doxa Impermeable z 1942 roku. Jest piękna, niezwykle masywna, w oryginalnym stanie ( poza rzecz jasna kopertą ) i pięknie tyka. Nie mniej jednak chyba poszuka nowego właściciela, bo wśród Doxy namierzyłem sobie innego cela z linii Impermeable i za tydzień mam zamiar go posiąść- choć ta piękna, to jednak szukałem tamtego modelu od dawna ( co prawda ta zdaje się być rzadszym o wiele trafem ).