Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sudix

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    405
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez sudix

  1. Dopadłem laptopa to i wrzucam zdjęcie ;-)
  2. A ja się pochwalę... przypadkiem, spacerując sobie przez targ antyków natrafiłem na sprzedawcę, który do końca nie wiedział chyba co ma. Moją uwagę poza kilkoma zegarkami, które kupiłem bez targowania się przykuła przepiękna skrzyneczka na zegarki, wykończona naturalną skórą i zamszem wewnątrz. Konkretnie mowa tu o Friedrich|23. Skrzynka w stanie idealnym...brakowało tylko jednej wkładki. Nawet metki nie zostały odcięte...a koszt? 40zł...nawet się nie zastanawiałem, bo mieści 5 zegarków i wygląda tak rewelacyjnie, że trzymam w niej tylko moje ,,oczka w głowie". Ponoć za tydzień ma mi przynieść drugą z domu, tylko, że bez 2 wkładek...ale to mi nie przeszkadza ( choć wkładki też obite zamszem i skórą naturalną ) bo poduszeczka to chwila roboty.
  3. sudix

    Nasze nowe nabytki vintage

    W hurcie taniej ;-) Sam czasem tak kupuję. Piękny jest Tissot i Osco- bardzo mi się spodobały.
  4. Może nie nabytek...a znajdy ;-) Ale do serii ostatnio trafianych przeze mnie NOS-ów, które znalazły dom wśród tutejszych forumowiczów (a mi zapewniły dwa inne, wyczekiwane długo zegarki...w tym jeden dla taty ) dołączyły dwa kolejne. Odnalezione przy okazji likwidacji mebli na starym mieszkaniu, zapomniane swojego czasu przez moją rodzinę, zakupione w 1981 roku jako ,,lokata". Tym razem Poljot w złoceniu i Poljot Automat- oba nietknięte od 81 roku, w automacie zachowały się papiery...w złoconym niestety nie. No i też jest i Slava z piękną i ciekawą tarczą, która z kolei NOS-em nie jest, ale generalnie jej stan jest fajny całkiem. No ale cóż...cały czas jakoś tak bardziej sercem jestem przy innych zegarkach i poza brązowym poljotem de luxe, wszelkie USSR nie są mi bliskie...co innego np. dziś upolowany Lucien Piccard, który już jest na warsztacie by móc uzupełnić mi wolne miejsce w szkatułce.
  5. Jerzyk- gratuluję Bidynatora. Też miałem na niego chęć...ale mi także się udało - MAM! Chronograf Delbany, wersja wojskowa ;-). To jeszcze nie jest docelowo to na co poluję, więc pocieszę się nim chwilę i sprzedam dalej ( jeśli z małym zyskiem to będzie mi bliżej do celu ostatecznego), ale jest wielka satysfakcja...celem ostatecznym i nie na sprzedaż będzie złoty chronograf tejże marki...mam nadzieję, że ten mój mnie do niego przybliży, a i kilka spotkań uprzyjemni nim zmieni rączkę. Jako, że mamy w innym temacie zagwozdkę z jedną z moich delban, wrzucam też i tutaj zdjęcia- ja, mając zegarek przed sobą ,,na żywo"nie mam większych wątpliwości co do oryginalnego stanu całości...ale może jednak się mylę?
  6. Numer II wybieram, bo miałem takich murzynków w rękach kilkanaście ;-)
  7. Dlatego psioczę, że jeszcze nie mam lustrzanki oddanej przez serwis. Aparat, który mam w zastępstwie wywala takie abberacje podczas robienia zdjęć tarczy przodem, że tragedia... Już nawet telefon robi mi lepsze zdjęcia, tylko, że na te chwilę nie ogarniam w nim aparatu, by zdjęcia makro były odpowiednio ostre- posiadam go od 2 dni więc się uczę.
  8. Tarcza na żywo wygląda na oryginał. Miałem podobną już kiedyś, ale z pisanym logo. Tam wszystko wyglądało identycznie ( poza ciut gorszym stanem ). Podziałka w wielu egzemplarzach była podobna, a mam ( bo jak wiadomo- upłynniam wiele zegarków by kupić kolejne, lub dojść do egzemplarzy, które pragnę mieć na stałe- tak jak złote chrono ) skatalogowane około 40 Delban, bo każdy zegarek, który posiadałem dokumentuję. Jak ktoś kiedyś będzie robił opracowania, to chętnie udostępnię te galerię. Odnośnie mechanizmu- czysta fabryka dla czystego purysty. I jak pomyślę, że ktoś go chciał przerobić na murzynka... To przecież stan kolekcjonerski.
  9. I minimalna jest na pewno najmniej na poziomie złomu ustawiona. Wziąłem udział w licytacji, walnąłem bardzo wysoką cenę ( nieco poniżej złomu) i nie osiągnąłem minimalnej.
  10. Tak jak obiecałem- pokazuję. Zegarek definitywnie idzie pod młotek, bo udało się i będzie chronograf ( choć to tez przejściowo, jako kolejny stopień w drodze do celu ostatecznego- złotej delbany chrono ). Nie mam chwilowo lustrzanki, wiec zdjęcia nie są super. Starałem się jednak ukazać tutaj także szlif dekielka dla Was, bo tu też jest oryginalny i wygląda tak jak w pierwszej delbanie. Tarcza jest nadzwyczaj ciekawa, choć prosta. Wygląda na 100% oryginalną. Koperta dużo lepiej wygląda na żywo, ale patrząc na to co zazwyczaj można kupić to ta jest bliska ideału. Koronka, grzybek w stanie bardzo dobrym no i mechanizm- bez wyszczerbień, wygląda pięknie. Zegarek odratowałem przed kimś, kto chciał go malować na murzynka... Udało się też uratować Atlantica Speciala z idealną koronką ,,A", całego generalnie w stanie bardzo dobrym i oryginalnym- rodzynek, bo nietypowa tarcza...ale to dyskusja nie na ten dział.
  11. Dziś kupiłem kolejną, w stanie oryginalnym, z tarczą, jakiej nigdy nie widziałem... Pochwalę się za jakiś czas, choć nie wiem czy nie puszczę jej dalej komuś ( kupiłem by nie zmarnowała się ), bo w końcu jest szansa na chronograf w stali od tej samej manufaktury.
  12. Proszę bardzo Dekielek jeszcze chyba z fabrycznym szlifem, matowy. Koronka nie ma sygnowania, ale takie też były i myślę, że ta jest pure original. Mechanizm standardowy.
  13. To i jak przedstawię jedną z najładniejszych Delban jakie kiedykolwiek miałem w ręce... stan do bólu oryginalny. Kupiona ,,przypadkiem" i to było najpiękniejsze, bo takich egzemplarzy zazwyczaj jak się szuka, to jest tak jak miałem z Recordmasterem- półtorej roku szukania...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.