To nie ta sama Podeślij link bo chyba mi umknął. rk7000 - Wieczorem zrobię dodatkowe zdjęcia, na razie podziwiam ją na nadgarstku. Ciekawe ile osób się nia zainteresuje ha długo czekać nie musiałem - "kierowniczka o jaki ładny zielony zegarek to jakaś nowa sztuka? gdzie można taki kupić ? ta zieleń rzuca się od razu w oczy i nie sposób go nie zauważyć". pytanie w jakich latach to produkowali ?
upolowane dzisiaj takie dwie całkiem ładne sztuki. A za czajką to się rozglądałem już od dłuższego czasu, powiem że na nadgarstku robi sporo wrażenie - jutro zabieram ją na cały dzień na wycieczkę musi trochę świata zobaczyć
Budzik ładnie wyczyszczony i złożony do kupy a teraz znowu rozbierać mi każą żeby on jeszcze z tej puszki chciał tak łatwo wyjść ba nie z jednej a z dwóch puszek. A więc średnica 54mm, odległość między płytami około 17mm. Jedyne co mi się nie podoba to tarcza, cyfry są wyblakłe i bardzo słabo je widać.
Wyjąłem z garażu aceton, trochę męczarni i skrzynia czysta Trochę się świeci, ale to chyba przez pocieranie watą stalową. W wolnej chwili rozpuszczę szelak i dam znać po skończonej robocie jak wyszło. Aha jedno pytanie czystego drewna raczej nie matowić papierem ściernym ?
Jednak politura to teraz poproszę o technikę zmywania tego. Jak przecieram cały wierz skrzynki raz w jedna stronę raz w drugą to może i coś się rozpuszcza, ale efektu za bardzo nie widać i stara politura jak była tak jest. Jedyne co to robi się cały wierzch biały. Co to ? Jak potrzymam zmoczoną watę stalową z 5-10 min to się rozpuszcza i schodzi ładnie. Ale to jak będę co kawałek moczył to mi życia zabraknie, aby całą skrzynkę wyczyścić :/ Pocieracie w jednym miejscu ? co chwila dolewacie nowego spirytusu ? A może ten spirytus za szybko wietrzeje jak się tą watą rusza w lewo i w prawo. HELP ! bo coś robię nie tak.
Kasiu kupiłem wszystko co potrzeba - watę stalową, spirytus skazony 99% pocieram pocieram i 0 efektu. Nie robi mi się takie błotko jak mówisz, chyba że coś źle robię ale pocierałem z 5-10min. Więc pomyślałem że to lakier. Chociaż powiem że w pewnym momencie zaczęła się ta wata jakoś mniej ślizgać, ale po pociągnięciu palcem była gładka i śliska. Jakiś błąd popełniam ?
macie jakiś pomysł na pozbycie się lakieru z takiej skrzynki. Myślałem nad rozpuszczalnikiem tylko czy nic złego nie stanie się z fornirem ? ścierać to szmatką, watą stalową ??
a i jeszcze jedno pytanie na dobranoc. Wiecie może gdzie można w Wawie bądź okolicach dorobić takie drewniane aplikacje ? udało mi się zdobyć wymiary
radzę uważać na tego sprzedającego - kupiłem od niego kieszonkę za nie małą cenę i okazała się składakiem. Oczywiście stan NOS i wszystko oryginalne. Na szczęście ze zwrotem nie było problemów.
Przeczytałem cały wątek i zachęcony pięknymi fotkami zabrałem się za naprawę mojego jedynego budzika (przecież niedziałającego nie wystawię) - Junghans Trivox-silentic. Na pewno to model dość młody, ale kto wie w jakich lata produkowali ? Z fajnych rzeczy to posiada ciche budzenie, które na początku brzdęka tak jak by budzik był nie do końca sprawny
poszukałem w necie i zauważyłem że ta skrzynia miała ozdoby gdzieś można dorobić ? jak ten temat ugryźć? mam odciśnięte wymiary tej ozdoby na skrzyni, ale noe wiem czy to w czymś pomoże.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.