Zwracam honor za tego 1908. Pooglądałem go trochę dzisiaj i nie powstydziłbym się w kolekcji, aczkolwiek mój target teraz, to zegarki, które mogę nosić cały dzień na różne okazje, a nie czekać na okazję, żeby ubrać zegarek [emoji6] Z resztą punktów chyba też się zgadzam, Milgauss był mi obojętny, OP może byc, ale jak mam wybór, to też bym go nie kupił, chyba, że jako 10 Rolex w kolekcji. SkyDweller mi się bardzi podoba, a komplikację z obrotowym bezelem uważam za bardzo udaną [emoji6] Może i w DNA Daytony nie ma przeszklonego bezelu, ale brakowało mi właśnie odsłoniętego mechanizmu w tych zegarkach (przyzwyczaiłem się po porzednich zegarkach) [emoji6]