No nie mogę przemilczeć Twojego posta Gdyby marketing Apple'a wylansował iPhonea, to dalej latali byśmy z PAM'ami i rysikami w kieszeni. Ograniczenia polegają dokładnie na tym, na czym "upośledzenie" OS X. Do pewnych ustawień w iOS nie dopuszcza się użytkownika żeby nie zasyfił (nie zamulił) systemu. Dokładnie to samo jest z OS X. W Mac'ach nie znajdziesz "Program Files" nie zainstalujesz sterowników drukarki, aparatu etc. właśnie po to by nie zaśmiecać systemu. Android jak i Windows w swojej budowie jest bardzo dobrym systemem, niestety użytkownik przez swoje modyfikacje i grzebanie w systemie wszystko psuje. W przypadku iOS wszystko po prostu działa tak jak należy. Jako świadomy użytkownik systemu od premiery iP 3g nigdy nie zastanawiałem się czy uciekać do innej platformy. Inna sprawa to model biznesowy. Apple wyraźnie filtruje AppStore ze śmieci, stąd aplikacja do notatek kosztuje 0,89E ale za to działa jak należy i nie widzę na dole appki reklamy środka do wybielania sromu i odbytu.