Zaskakujące. W ogóle tego nie widziałem a przecież tyle czasu się spędza na monitorowaniu ofert. Na całe szczęście to jakieś raczej jednorodne stado - a ile Łuczy!
Ciekawa opcja. Skrzynka bardzo gustowna (jakby były tam nawilżacze to powiedziałbym że to humidor). Nawet się kiedyś zastanawiałem czy humidory (łącznie z moim) nie nadawałyby się do takich przeróbek ale skórka nie warta wyprawki (ceny). Przy okazji - zazdroszczę, że masz tyle czasu i energii do takich prac technicznych Ja jestem permanentnie zmęczony
To jest ta słynna "kultowa" Sława od Krzyśka. Według niego na przestrzeni ostatnich 10 lat tylko ta jedna sztuka w stanie NOS pojawiła się na rynku polskim. Najpierw negocjowaliśmy długo na PW ale ostatecznie zakup był realizowany w normalnej ale ostrej licytacji na Allegro (ogółem 14 licytujących, w tym 4 licytowało kwoty powyżej 200zł). Ostateczna cena - wysoka ale dla mnie akceptowalna - ceny "białych kruków" ocenia się przecież inaczej..
A ja właśnie wczoraj wróciłem z Islas Canarias i mogę 'oficjalnie' poinformować, że nie widziałem tam ani pół radzieckiego zegarka (zajrzałem na 2 pchle targi). Innymi słowy nie warto tam jechać - nietrafiona destynacja PS. Były tylko Breitlingi po 20E u Hindusów.
Z punktu widzenia kolekcjonerskiego i technicznego to w tym Wostoku to właśnie kolor tarczy jest problemem. Ta oryginalna farba bardzo mocno wybleka ale też i pęka, natomiast mimo wszystko pojawiają się egzemplarze w dobrym stanie. Natomiast największym smaczkiem (IMO) są białe napisy (znak Wostoka i 17 kamieni) - zegarek z nimi w dobrym stanie to rzadkość i kolekcjonerska perełka w zakresie olimpijczyków. Ja sam już odpuściłem kilka egzemplarzy czekając na taki wzorowy stan. Natomiast przy takich problemach z tarczą to nie dziwią rozmaite "inicjatywy" sprzedających na Alle...
Ten model (niestety dla posiadaczy innych modeli) był w jednej wersji. Zdjęcie zapożyczone z netu. Sam widzisz ile jest starte i praktycznie niemożliwe jest przywrócenie do stanu prawidłowego.
Przywrócić to się nie da bo tarcza jest chyba po prostu starta do maxa a ring inwazyjnie przemalowany. Trzeba szukać transakcji odwrotnej - znaleźć z kolei zegarek niesprawny ale z dobrym przodem.
Sława bardzo fajna ale tego Wostoka olimpijskiego to ktoś zmasakrował niewyobrażalnie (widziałem go na Alle) - i tarcza i ring załatwione po prostu po barbarzyńsku.
Kurcze. Akurat o takiego Urala w sensie modelu się dzisiaj biłem na Alle. koło południa. Grubo zalicytowałem ale znalazł się jednak ktoś kto dał więcej. (przyznać się..) A fajny był to egz. - złocony, z pełnymi kropkami na h, z ładnym napisem Cdjełano w CCCP, w tej samej stylistyce co napis Ural - tylko na jednej ze wskazówek nie miał wypełnienia.
Leningrady są boskie i rzadkie. Mam tylko jednego (tarcza zbieżna z Rossija) i bardzo nad tym boleję. Co do zasady werk powinien być sygnowany przez Petrodworca a nie 1MCZ ale widuję egzemplarze z takim zestawami. Możliwe że były tam jakieś kombinacje pomiędzy PCZ a 1MCZ (transfery części itp.) Niewykluczone, że jak PCZ został zniszczony podczas wojny to jak go odbudowywali w 1949r. to sporo maszyn i komponentów automatycznie przerzucono z 1MCZ. Sytuacja jest trochę zagmatwana i w tym akurat przypadku nie ma pełnej jasności. Do tego PCZ produkował Pobiedy więc mógł czerpać z własnych zasobów (?) Aby autorytatywnie stwierdzić poprawność takiego egzemplarza to musiałby się wypowiedzieć ktoś kto jednocześnie mocno i długo siedzi w tych akurat markach ale też zna szeroko historię fabryk (wymiany/przekazy maszyn, części, komponentów itp.). P.S. jakby ci się przestał podobać to wiesz.....
Sława jest fajna - choć niektórym egzemplarzom to można "zarzucić" że są aż w zbyt dobrym stanie - ale to widocznie taka udana długoczasowo produkcja. Natomiast z tej Sławy można zrobić mikrokolekcję bo w takim kształcie jest jeszcze Czajka i Cornavin.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.