Zauważyłem dziwną prawidłowość: jak kilka osób zaczyna wskazywać jakieś aukcje jednego sprzedającego, to zawsze pojawi się ktoś, kto ma inne zdanie. Podobnie było z dwoma innymi delikwentami - jeden to nawet założył sobie konto, żeby mi dopiec za to, zawsze pada wtedy: prawo rynku, wolność wyboru, cena zależy od kupującego, widziały gały co brały itd. Ludzie…przecież te osoby nie mają na swoją obronę NIC - jeśli piszą nieprawdę (na bank świadomie), to są oszustami. Jeśli tatuś był UBekiem, to synuś myśli, że mu wszystko wolno i dalej tkwi w dawnych czasach, kiedy na splunięcie w twarz nie wypadało powiedzieć nic innego niż, że pada deszcz. Te czasy na szczęście się skończyły. Aukcji z uczciwymi przedmiotami jest coraz mniej bo i mniej jest zegarków na rynku. Ceny idą w górę i jest szansa znaleźć naiwnego klienta, któremu wystarczy wcisnąć kit i łyka wszystko, jak pelikan. Inicjatywa pokazaywania trefnych ogłoszeń jest jak najbardziej trafna i powinna być kontynuowana. Ciekawe jakie nożyce się odezwą po tym uderzeniu w stół