dziś na ręku mam mój pierwszy zegarek jaki otrzymałem ponad 30 lat temu jeszcze przed I komunią świętą (kiedyś tradycyjnym prezentem z tej okazji był zegarek) od mojego ojca. Z zegarkiem tym wiąże się NIEZWYKŁA historia. W 1997 miałem włamanie do mojego mieszkania. Złodziej wszedł przez balkon i sforsował drzwi. Przygotował sobie rzeczy do wyniesienia - chciał ograbić cały dom ale go nakryłem i uciekł.... Zdążył zabrać z sobą tylko to co wziął do kieszeni - biżuterie żony (pewnie dawno przetopiona albo sprzedana), pióro pamiątkę bo mojej babci (też pewnie od razu sprzedał) i stary ruski zegarek o nikłej wartości, który wtedy trudno było sprzedać. Ale dziś stare zegarki są w modzie ... więc mój własny zegarek został wystawiony na allegro i po 12 latach od tego zdarzenia gdy go kupiłem mogę znów założyć go na rękę. Niezwykła historia, wracają wspomnienia, jak trochę pozbieram myśli to może tą historię opiszę na forum dokładniej