Wylicytowałem za grosze fajnego Casio (jak wiecie kocham te bryły). Pani, która sprzedawała twierdziła w opisie, że zegarek miał wymienianą baterię rok temu... zastanawiam się, po co?(egzemplarz wyprodukowany pod koniec 2010r) Coś wymieniane było na bank bo widać po śrubkach od wieczka....:/ Pierwsza myśl...pewnie majster władował zwykłą baterię (to się okaże jak zamówię nowy zestaw startowy czyli uszczelkę i akumulator) nie chcę męczyć niepotrzebnie śrubek bo chciałem w nim pochodzić trochę jutro. Pierwsze co zrobiłem to rozebrałem bransoletę i dokładnie wyczyściłem (kilka teleskopów nie przetrwało próby czasu i rozleciały się od samego patrzenia. W końcu w pierwszym MTG udało mi się zerwać ten słynny bezel, wcześniej nie wiedziałem jak go ściągnąć (w mtg 910) bo widocznie było pod nim tyle syfu, że się nieźle przykleił a nie chciałem na chama czegoś urwać. W tym wypadku nowego bezela zamawiać nie będę bo zegarek będzie to celów roboczych czyli basen z 2x do roku i inne ekstremalne wyzwania hehe Kilka fotek: