Ciekawa dyskusja się zrobiła! Dla mnie filozoficznie to temat pt. Czy to ja noszę zegarek czy zegarek nosi mnie. Kupno zegarka w tej cenie jest absurdalne samo w sobie, ale skoro jesteśmy tutaj i jeszcze o zegarkach dyskutujemy, to widać ze wszyscy ten absurd umiemy sobie racjinalizowac )) Noszę Omegę codziennie, pracuje przy komputerze i tak się rysuje od biurka. Mógłbym go nie nosić ale bardzo go lubie. Do sportu i na imprezy noszę ci innego ale zawsze tęsknię za jakością tej PO Zapięcie nowe kosztuje 250 PLN, polerka pewnie 50 PLN. Jak kupujesz zegarek za kilkanaście tysięcy to jest szansa że cię na to stać. A co do Porsche to jeżdżę hulajnoga do pracy, ale moim ideałem jest porsz Hanka Moody Pozdrawiam i jak jak najmniej framug życzę bo ich to się chyba każdy obawia