Aktualizacja: po 4 dniach roboczych od dnia wysłania wymaganych dokumentów na pocztę otrzymałem zegarek. Dla ciekawych, jak wyglądają dokumenty: Na etykiecie naklejonej przez nadawcę, przy adresie znajdował się dopisek SKX009 ale został zamazany markerem - myślę, że nadawca wie, co i jak. Przesyłka oznaczona jest jako "gift" a zawartość to "Horology Item" czyli ładnie brzmiąca nazwa z Greki Deklarowana przez sprzedawcę wartość to 39USD. Co prawda umawiałem się na zadeklarowanie wartości na 89Euro ale niech będzie i 39USD. Suma sumarum musiałem przesłać potwierdzenie transakcji. A że nie mam szczęścia do takich "interesów" - potwierdzenie opiewało na kwotę, którą faktycznie zapłaciłem. Na dołączonym dokumencie celnym towar opisany jest jako zegarek naręczny, wartość: 845zł. Doliczone opłaty to VAT + 3zł (należność przywozowa - cokolwiek to oznacza) co łącznie daje nam 195zł dodatkowych opłat. Na szybko sprawdziłem, co oferuje niemiecki ebay i najlepsza oferta (na gumie) to 253Euro (około 1075zł). Wniosek: jeśli ma się trochę szczęścia - można około 200zł zaoszczędzić ale generalnie, zakładając transakcję w 100% legalną: oszczędność żadna.