Taka sytuacja: po 3 latach użytkowania Samsunga Galaxy Note 2, biedaczek spadł na podłogę i wyświetlacz szlag trafił. Naprawa min 550pln bo moduł wyświetlacza to jedno ale nie wiadomo co jeszcze dostało... Naprawa była nieopłacalna dlatego zacząłem rozglądać się za nowym sprzętem. Z reguły w pracy mam zawsze flagowca więc do prywatnego telefonu nie potrzebuję tak podkręconej specyfikacji. Myślałem o Huawei P8, Sony Z3, HTC (tu miałem spory problem rozróżnić bliźniaczo wyglądające sprzęty). Zacząłem czytać porównania testy itp. Kupiłem MEIZU M2 NOTE za ok 600pln netto i jestem mile zaskoczony. Ja nie gram w żadne gry więc porównując aplikacje biurowe nie widzę różnicy w rozdzielczości czy prędkości otwierania aplikacji z Sony Z5. Do słabostek zaliczyłbym średnio wyraźny głośnik ale w Sony też nie powala... Chińczycy mocno podnieśli poprzeczkę jeśli chodzi o stosunek jakości do ceny. Obecnie w głowach konsumentów jest jeszcze bariera psychiczna i presja otoczenia. Dlatego w korporacjach nadal stawia się na znane marki, ale za 5 lat kto wie...