Też przez to przechodziłem, to takie wpisowe które trzeba "zapłacić" na początku kolekcjonowania. Ale jak się już zbiera dłużej niż 2 lata (oczywiście z odpowiednią intensywnością przeglądania ofert) to się wie jak poszczególne modele rotują i w jakich stanach potrafią wypłynąć. Czasem warto odpuścić, czasem dołożyć i mieć satysfakcję. Cieszę się że miałem kogo pytać bo inaczej miał bym dziś więcej zegarków, których tak na prawdę nie chciałem.