Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

dariusz chlastawa

Stowarzyszenie
  • Content Count

    8,026
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    35

Posts posted by dariusz chlastawa


  1. 1 minutę temu, goral_ napisał(-a):

    "W jednym z wywiadów Gramins mówi o tym, że gdy jego amunicja się kończyła, zrozumiał, iż musi zwolnić i precyzyjnie wycelować. Tak też zrobił i zakończył strzelaninę. Między innymi przez takie świadectwa uważam, że celowanie jest cholernie istotne" Zgadzam się, że są wyjątkowe sytuacje, ale nie zmienię zdania. Nie mówiłem o wojnie, lecz zwykłym noszeniem broni dla własnego bezpieczeństwa.

    Czego to zdarzenie nauczyło Sgt. Timothego Graminsa? Prawdopodobnie wielu rzeczy, włącznie z egzystencjalnymi przemyśleniami na temat sensu życia. Nas jednak interesuje bardziej wymiar praktyczny. W tym zakresie najbardziej rzuca się w oczy zmiana w sposobie uzbrojenia funkcjonariusza. Otóż zamienił on swojego Glocka 21 w kalibrze .45, na Glocka 17 w kalibrze 9x19. Zwiększył również ilość przenoszonej amunicji na służbie amunicji. Drastycznie. Z 47 na 145 sztuk.

    Czy to przesada? Sgt. Timothy Gramins twierdzi, że „przygotowanie”


  2. No to może historia z życia wzięta ( a propos tego worka kamieni ) 

    Postaram się możliwie precyzyjnie opowiedzieć o przebiegu zdarzeń, które miał wątpliwą przyjemność przeżyć Sgt. Timothy Gramins.

    Następnie zaprezentuję wam wnioski, do jakich doszedł funkcjonariusz Gramins, w kontekście doboru kalibru oraz ilości przenoszonej amunicji, oraz spróbuję wpasować je w nasz, cywilny kontekst. Zapraszam do zapoznania z tą dającą do myślenia historią.

    Sytuacja, której bohaterem był wyżej wymieniony funkcjonariusz, miała miejsce 25 sierpnia 2008 roku na północ od Chicago Wówczas to, w trakcie patrolu, sierżant Gramins otrzymał zgłoszenie dotyczące napadu na bank. Podejrzanym był 37-letni czarnoskóry mężczyzna. Prawdopodobnie członek gangu. Z miejsca zdarzenia mężczyzna zbiegł białym Pontiac Bonneville. Funkcjonariusz rozpoczął poszukiwania na pobliskiej drodze ekspresowej i bardzo szybko namierzył podejrzany pojazd.

    Nastąpił krótki pościg zakończony gwałtowną i pouczającą strzelaniną. Jak relacjonuje Gramins „Zatrzymał auto. Wyskoczył i rzucił się na mnie z 9-milimetrowym Smithem w dłoni, gdy ja jeszcze byłem w aucie”.

    Na szczęście napastnik okazał się raczej średnim strzelcem i żadna z kul nie raniła funkcjonariusza. Ten natomiast otworzył ogień przez przednią szybę i wystrzelił trzynaście pocisków kalibru .45, tworząc przy tym jedynie trzy otwory w szybie.

    Gramins w swojej relacji twierdzi, że był pewny, iż przynajmniej część pocisków osiągnęła cel. Nie okazało się to jednak w żaden sposób skuteczne.

    Po wystrzeleniu całego magazynka napastnik pobiegł po zapasową broń w kalibrze .380. W tym czasie funkcjonariusz zmienił położenie i rozpoczęła się kolejna wymiana ognia. Jak wskazała późniejsza analiza, w tej części strzelaniny, napastnik otrzymał 14 trafień. W tym trafienia w serce, prawe płuco, lewe płuco, wątrobę, przeponę i prawą nerkę. Każde z tych trafień, w teorii, powinno doprowadzić do zgonu. Niestety dla Graminsa, był to wyrok odroczony w czasie, a jemu czas momentalnie się kończył. Podobnie też zapasy amunicji.

    W ostatnim akcie tej 56-sekundowej strzelaniny Gramins znalazł się po jednej stronie radiowozu a napastnik po drugiej. W momencie, gdy podejrzany włożył głowę pod samochód, chcąc ustalić położenie policjanta, czekała go przykra niespodzianka. Niespodzianka w postaci trzech pocisków .45, które raniły go w głowę. Dwa w szczękę, jeden w czubek czaszki. To definitywnie zakończyło strzelaninę, ale o dziwo nie zakończyło żywota bandyty.

    W ostatnim magazynku Graminsa zostały 4 naboje.

    Napastnik zmarł w szpitalu niedługi czas później.

    Czego to zdarzenie nauczyło Sgt. Timothego Graminsa? Prawdopodobnie wielu rzeczy, włącznie z egzystencjalnymi przemyśleniami na temat sensu życia. Nas jednak interesuje bardziej wymiar praktyczny. W tym zakresie najbardziej rzuca się w oczy zmiana w sposobie uzbrojenia funkcjonariusza. Otóż zamienił on swojego Glocka 21 w kalibrze .45, na Glocka 17 w kalibrze 9x19. Zwiększył również ilość przenoszonej amunicji na służbie amunicji. Drastycznie. Z 47 na 145 sztuk.

    Czy to przesada? Sgt. Timothy Gramins twierdzi, że „przygotowanie”

    A jakie wnioski dla mnie płyną z tego zdarzenia? Przedstawię tylko kilka z nich.

    ➡ Lepiej mieć więcej amunicji niż mniej.

    Nosisz broń? Noś tak wiele amunicji, jak to tylko możliwe. Nigdy nie wiesz, ile naprawdę będziesz jej potrzebował. Dziesiątki przykładów świadczą o tym, że pokaźna ilość postrzałów może nie zatrzymać napastnika.

    ➡ Anatomia krytyczna jest ważna, ale niczego nie gwarantuje.

    Zastrzelony bandyta otrzymał 6 teoretycznie krytycznych postrzałów, a zmarł dopiero później w szpitalu. To dostatecznie dużo czasu, aby zrobić wiele złego. Znajomość anatomii krytycznej i próba jej implementacji w treningu strzeleckim jest ważna. Jednak fiksowanie się na jej punkcie i ślepe zaufanie do skuteczności swoich działań w tym kontekście, może dużo kosztować.

    ➡ Precyzja jest wszystkim.

    W jednym z wywiadów Gramins mówi o tym, że gdy jego amunicja się kończyła, zrozumiał, iż musi zwolnić i precyzyjnie wycelować. Tak też zrobił i zakończył strzelaninę. Między innymi przez takie świadectwa uważam, że celowanie jest cholernie istotne. Dopiero precyzja w połączeniu ze zrozumieniem anatomii i odpowiednią siłą ognia, może nam cokolwiek zagwarantować.

    O wiele więcej wniosków z tego wydarzenia, możecie wyciągnąć sami. Do tego was serdecznie zachęcam. Historia tej strzelaniny jest dobrze opisana, a sam Gramins udzielił wielu wywiadów, w których opowiadał o przebiegu zdarzeń.


  3. 20 godzin temu, darekmp3 napisał(-a):
    22 godziny temu, zadra napisał(-a):
    Tam być może strzelał każdy z nich do wszystkich z nich..
    Nie wiadomo w co byli uzbrojeni, ale nie zdziwiłbym się, gdyby była tam również broń automatyczna. 

    Wystarczy bump stock i można walić seriami jak ten typek w Las Vegas.

    tylko celność z bump stock jest mizerna

    W dniu 27.05.2021 o 17:18, DEMEL napisał(-a):

    W takich akcjach jak w San Jose ( 9 trafionych skutecznie) sprawdzają się lepiej pojemniejsze magazynki chyba.

    wznosisz się już na wyżyny swojej "mądrości" 


  4. W dniu 25.05.2021 o 19:12, pisar napisał(-a):

     

    Bo Polska to jeszcze biedny kraj i nawet Ci którzy są "bogaci" to mentalne janusze :( 

    naprawdę ? znasz jakiegoś ..?

    9 godzin temu, eye_lip napisał(-a):

    Tak samo jak 99proc tego forum nie było posiadaczem Vostoka Amphibii.. 

    raz miałem i po raz pierwszy i ostatni - dziadostwo jak mało co 


  5. 6 minut temu, szwed napisał(-a):

    Chciał bym kupić stalową Daytone u AD mogę?! 
     

    No właśnie raczej nie mogę a komu mam dziękować tym co sztucznie napełniają bańkę normalny kolekcjoner nie może cieszyć się z posiadania Rolexa bo kupić go się nie da by nie przepłacać.

     

    A jak kupię Breitlinga to tylko stracę bo sprzedam ze stratą. 

    no popatrz tylko, chciałbym kupić wino sassicaia za 30 zł a te k... j.... złodziejskie mendy wiwindowały cenę, sk... jedne i muszę jako normalny pijak kupić tanie od palikota i jeszcze łeb po nim boli

    jprdl 

    mam nadzieję ,że się opamiętają a ceny spadną 

     

    PS Stalowa Daytona już od wielu lat jest na listę oczekujących ..


  6. Taniej kupić drożej sprzedać to wg Ciebie cwaniactwo ? bo nie rozumiem o co Ci chodzi.. po 1989 prawie każdy handlował , a skoro kupiłeś ( nie ukradłeś ) i sprzedajesz za cenę, którą kupujący akceptuje ( nie oszukujesz ) to gdzie tu widzisz coś nagannego ? 

    pokaż mi gdzie tu jest oszustwo ?

    Teraz, szwed napisał(-a):

    No właśnie dla mnie jest to złodziejstwo handlarzy bo okradają tych co chcą kupić po normalnej cenie Rolexa albo nie mogą bo nie ma zapisów bo handlarze musza się nachapać i wykupić wszystko co się da by zarobić! 

    okradają ? Ty chyba nie znasz definicji słowa kradzież ... wystawiają zegarek po jakiejś cenie, która albo komuś pasuje albo nie

    jak ktoś np kupił Rangę Rovera Classic za 7500 euro w zeszłym roku, a teraz sprzedaje po 16000 to kogoś okradł .. litości 

     


  7. 17 minut temu, szwed napisał(-a):

    Tak na marginesie to mam WIELKĄ nadzieję, że ta bańka pęknie i wszystkie cwaniaczki pseudo handlarze itp. potrąca na tym tak jak teraz tracą Ci co aby mieć Rolexa muszą je kupić na chrono lub u innych sprzedających „....” Rolexy.

     

    Oczywiscie nie mówię tu o kolekcjonerach jak Ty Piotrek! ☺️

    a czemu to tak ludziom źle życzyć ? po co ? niech się każdy bogaci ( byle nie złodziejstwem ) a wszystkim będzie lepiej 

    więcej życzliwości 


  8. W dniu 19.07.2020 o 08:54, Piter80 napisał(-a):

    Panowie a jak wygląda podróż do Chorwacji samolotem?Dobry pomysł?Jeśli tak to na jakie lotnisko lecieć.Cel podróży leżakowo-plażowy.

    Polecam lecieć do Dubrownika, zatrzymać się tam, pożyczyć autko i pojechać do Czarnogóry ( Budva, Kotor, Stari Bar) 

    okolice Dubrownika Plaża Pasjaca

    Chorwacja sama w sobie - wszystko piękne, ciężko naprawdę wybrać jeden czy dwa miejsca- najlepiej podróżować ( Plaża Divina) 

    miasta Sibenik, Zadar, Trogir, Rovinj, Plitvicke Jeziora itp 

    W dniu 19.07.2020 o 08:54, Piter80 napisał(-a):

     

     

    W dniu 19.07.2020 o 08:54, Piter80 napisał(-a):

     


  9. 9 godzin temu, KapoPi napisał(-a):

    Piękne wszystkie! Zobaczyłbym z bliska te kamienie na bezelu . To fabryczne rozumiem? 

    mamy Omegę i Hublot  z fabrycznymi brylantami 

    Masa ludzi w PL ma zegarki z fabrycznymi i to nie tyko R 

    12 godzin temu, mario1971 napisał(-a):

    Nie godnym całować Twoich stóp Jędrek :lol:

    Nie do Ciebie mario był mój wywód ale do Kolegi, który opowiadał o swojej wiedzy nt kamieni szlachetnych, dlatego starałem się aby wypowiedz nt zegarków była podparta wstępem nt doświadczenia 


  10. Teraz, KapoPi napisał(-a):

    A co to ma do tego przepraszam? Chciał Pan Dariuszu połechtać swoje ego? Wszyscy wiemy ze jest Pan ważna persona z kolekcja której nie jeden mógł by pozazdrościć. Nadal niewiem jak to się ma do tego co napisałem. 
     

    akurat jeśli chodzi o zdobienia, właśnie tarczy czy bezela, to głównie cena złota się na to składa chyba? Czy się mylę? Napewno tez wykonanie, ale jakby Pan przeczytał może dokładnie cała ta dyskusje o tym to by było wiadomo ze jubilerzy robią to za ułamek ceny , i wcale nie gorzej. Wiadomo, zależy jaki, ale uwierzy mi Pan na słowo jest dużo takich miejsc na świecie . 

    przeciez nikt nie mówi o customowaniu koperty czy coś. Takie rzeczy już mnie osobiście raza i nigdy bym się na to nie porwał. Jeśli chodzi jednak o oprawę kamieni itp - zdecydowanie ceny są mocno przesadzone. Ciężko tez mi się wypowiedzieć bo nie miałem w ręku jednocześnie np day date z factory diamentami i obok takiego samego tylko zrobionego przez dobrego jubilera. Wtedy by można było porównać. Ale samo to co dziś wrzuciłem, bezel z diamentów nawet najczystszych , a cena zegarka przez to wzrasta o 100% a to sam bezel jednak. 

     

    cena zegarka np Daytony J.Meyer wzrasta niebotycznie tylko przez to, że jest użyta zielona tarcza, a cena takiej samej Daytony w tym samym żółtym złocie z innym kolorem tarczy jest sporo tańsza 

    dlatego nie można kalkulować ceny tylko przez pryzmat użytych kruszców, kamieni itp 

     

    a co do osadzania kamieni, to fabryczne są zarówno staranniej dobierane pod względem czystości , przejrzystości, szlifu etc jak i ich osadzenie jest nienaganne co widać i czuć również pod względem dotyku

    a to że coś jest robione w Dubuju o niczym nie świadczy ,a Dubaj nie jest żadnym "aj waj " .. uprzedzając pytania byłem i to nie raz 


  11. W dniu 11.05.2021 o 13:17, KapoPi napisał(-a):

    Tarcza to custom. Wiele bezeli diamentowych tarcz itp, jest tak robionych... jak Panią razi nazywanie tego customem to nic nie poradze. Jak kogoś z forum to razi i uważają taka tarcza za „podróbkę” to usune niema problemu :) ale tylko Pani ma takie problemy 

    A ceny rolexow factory za takie rzeczy to jakaś komedia z całym szacunkiem i mówię to jako ktos kto w temacie kamieni szlachetnych siedzi na codzień. Przewyższają normalny cennik tego co tam użyte i wykonania lekko o jakieś x10. Zegarki tak, ale to nie.

    ale wiesz że np cena złota w zegarku to ułamek wartości zegarka? więc to gadanie o kamieniach może włożyć miedzy bajki .. na cenę zegarka nie składa się cena kruszcu plus kamieni w nim użyta

    mówię to jako osoba, która w temacie zegarków jest  ponad dwadzieścia lat, przez ponad 10lat byłem na każdych targach SIHH i Baselworld, miałem zaszczyt i przyjemność zapraszać do Polski takie osobistości jak Kurt Klaus, Franck Muller, Max Büsser, Peter Speake Marin i wielu innych. Miałem ponad 200 zegarków w tym PP, AP, VC etc ..


  12. 4 godziny temu, KapoPi napisał(-a):

    Coś z nią nie tak? ( podobno factory , sprawdzac nie sprawdzałem - nie znam się jak Pani , wyglada zupełnie insczej stad uwierzyłem ze tak jest ) 

     

    chciałbym zobaczyć jak wyglada oryginalna , mogłaby nam Pani pokazać? 🤓 

     

    jeszcze wracając do tematu elementów - rozumiem wasze podejscie natomiast dla mnie to żaden problem - tu taki przykład jakbym miał w AP taki bezel custom ( nie oryginalny ) nie czułbym się z tym wogole zle. Wręcz przeciwnie. A factory do dostania taki jak mniemam niemożliwe. Niema co sobie życia utrudniac na sile 

    DF11A547-8798-471C-896A-D724872C1414.jpeg

    tragicznie są osadzone te kamienie.. dramat 

    w porównaniu z fabrycznym - przepaść 


  13. 3 godziny temu, beniowski napisał(-a):

    Ale czy ja napisałem że to problem Kruka? Na całym świecie są problemy z kupnem stalowych modeli Rolexa, niemniej wydaje mi się że takich cudacznych wytworów prawnych nie stosują wszędzie. Zresztą, zapytam u siebie, a niech się koledzy z innych krajów niż Polska wypowiedzą także co u nich AD oferują tym oczekującym.

    na całym świecie jest to samo z dostępnością Rolex


  14. 14 minut temu, marcin35 napisał(-a):

    Nowy wypust GMT- MASTER jaką będzie miał bransoletę? Oyster czy Jubille, bo na stronie do wyboru albo jedna albo druga. 

    obie są do wyboru

    tylko się zapisać nie można :)

    5 godzin temu, Maserati napisał(-a):

    Przede wszystkim legenda nie prognozowała zmian na 2021 tylko korektę premier z roku 2020 która miałaby nastąpić w q1 2021. I nastąpiła. Przytoczyłem również dane i źródło.

     

    Zasadniczo drogi DESMO i użytkowniku Chlastawa, nikt nie zbudował pozycji Lotusa na forum tak mocno jak Wy. Nie byłbym legendą gdyby nie Wy. Dziękuje 😁👍

    mylisz rozgłos ze sławą ..

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.