Dokładnie, jak pisze Tomaliusz. Koleś w lombardzie zajmuje się sprzedażą tego, co ma, co nie oznacza, że jest niewiarygodny, w momencie kiedy sprzedaje coś dobrego w dobrej cenie.Dla Ciebie może sobie taki być - dlatego u niego nie kupujesz i ok. Moje podejście nie jest żadne "krótkowzroczne" tylko zwyczajnie nie ma to ze sobą nic wspólnego tak, jak napisałem. Nie ma co się tu doszukiwać dziwnych porównań ani wyolbrzymiać temat.