Dziś kolejny G zawitał w moich skromnych progach.. Chyba nie muszę nikomu przedstawiać, klasyk GW-6900.. Zawsze jakoś sceptycznie do niego podchodziłem i bardziej podobał mi się GW-M5610 który ma praktycznie te same funkcje, ale że nadarzyła się w miarę przyzwoita okazja to się przełamałem i nie żałuje. W porównaniu do GW-M5610 na plus na pewno dodatkowy 5ty przycisk od podświetlenia, dzięki któremu łatwiej restartuje się timer, stoper czy wl/wyl alarmy. Podświetlenie można ustawić na 1 lub 3 sekundy czego niestety niema w GW-M5610. Kolejna fajną opcją jest dźwięk alarmu timera, pojedyncze dłuższe pikniecie co sekundę tak jak w Rangemenie czy GR-8900. Jest ciut większy i bardziej stonowany od GW-M5610 no i to kółko z kreskami sekundnika, zawsze podobały mi się G-Shocki z tym motywem. Ogólnie wygodny, na moim 17,5 centymetrowym nadgarstku układa się lepiej niż GW-M5610. Pasek bardzo miękki co mnie zaskoczyło, jednak w starciu z bransoletą nie miał najmniejszych szans..