Zapewne nie którzy z was zetknęli się z nie działającym auto podświetleniem w G. Odpowiedzialna za tą funkcje jest jak wiadomo elektronika, ale skąd niby zegarek miałby wiedzieć kiedy odpalić podświetlenie? Rozwiązanie jest dosyć proste i przez nie które bardziej wtajemniczone osby na tym forum już znane. Tak! Za całym tym zamieszaniem stoi małe czarne pudełeczko przylutowane dwoma pinami do pytki pcb. Piny te wchodzą do wnętrza tej małej czarnej kosteczki gdzie w jej środku znajduje się mała mosiężna kuleczka, mniejsza niz łepek od szpilki. To ona aktywuje podświetlenie w momencie gdy podnosimy zegarek w kierunku twarzy. Opada wówczas na te dwa piny i aktywuje podświetlenie. Niestety w niektórych egzemplarzach G, podkreślam egzemplarzach nie modelach działa to tak se, jest to loteria podobnie jak z kontrastem LCD. Zdarza się to bardzo rzadko na ale jednak ma miejsce. Nie jestem w stanie odpowiedzieć czemu tak się dzieje że auto podświetlenie szwankuje ale po rozebraniu tej kostki jedno co przychodzi mi na myśl to to, że ta mosiężna kuleczka waży tyle co nic to po pierwsze, po drugie możliwe że we wnętrzu tej kostki zbiera się wilgoć, lub po trzecie plastikowa obudowa tego pudełeczka ulega naelektryzowaniu co powoduje że kulka nie opada za każdym razem na dół blokując się na jej ściankach lub zatrzymując tylko na jednym pinie. Podkreślę jednak że są to jedynie moje przypuszczenia wadliwego działania tej funkcji. Tak poza tym, nie sądziłem że kiedyś poświęcę tej kulce tyle czasu i napisze doktorat na jej tamat Do testu posłużył wadliwy moduł GW-M5610 w którym nie działało ładowanie akumulatora poprzez panel słoneczny powodem był uszkodzony jeden z rezystorów. Na obecna chwile moduł ma druga wadę w postaci nie działającego auto podświetlenia które wcześniej działało bez zarzutu.