A to mój okaz po moim dziadku, odnaleziony po 25 latach. Dziadek już niestety dawno nie żyje , a ja ostatnio zacząłem interesować się vintage. Przypomniałem sobie ,że dziadek nosił orienta SK z czarno bordową tarczą. Więc zacząłem poszukiwania, przeglądając szafki u babci (oczywiście za jej pozwoleniem) niestety nie znalazłem SK ale gdy już miałem kończyć w małym pudełeczku znalazłem tego oto KD i przypomniałem sobie że w dzieciństwie się nim bawiłem ,walał się po całym mieszkaniu miał pęknięte pleksi. Machnąłem parę razy, ruszył i chodzi do dziś. Wymieniłem pleksi, dodałem pasek i śmigamy razem;) Może nie jest to profesjonalny nurek ale dla mnie ma swój niepowtarzalny urok.