Witam! Z Rakietą którą wam przedstawiam wiąże się śmieszna historia. Będąc na urlopie w odwiedzinach u rodziny, dowiedziałem się że u wujka na firmowym placu ostał się stary kiosk po zmarłym zegarmistrzu. Zapytałem więc czy może mnie tam zabrać. Zgodził się lecz mówił od razu , że nie wiele tam zostało. Przez chwilę poczułem się jak Pan Samochodzik;). Starsi forumowicze pewnie wiedzą o co chodzi. Wujek niestety mówił prawdę ,nic tam nie było oprócz starego biurka i plastykowej siatki. Chyba była przeznaczona do wyrzucenia ale pewnie ktoś o niej zapomniał, na moje szczęście;). Ku mojemu zdziwieniu było tam kilka kwarcowych śmieci w tym ta Rakietka stan NOS na chodzie i dwie montany niestety tylko jedna na chodzie ale miały jeszcze folię na szybkach. Ponieważ głównie interesują mnie mechaniczne , znalezisko postanowiłem sprzedać. Dobrze zarobiłem, ale przyznam że teraz trochę żałuję . Pozostały mi tylko zdjęcia;)