Ha.. Widzisz Łukaszu, prawie trafiłeś. Fakt, że mój zbiorek jest bardzo niejednorodny, ale szczególną atencją darzę Wostoki, ze szczególnym uwzględnieniem amfibii Faktem jest też to, że czasem ewidentnie nie ma "chemii" i klasyk wędruje na dno pudła lub zmienia właściciela. A np Ljuks to też przecież bardzo duża rzadkość, więc ja bym raczej się go nie pozbywał właśnie z tego powodu (chyba, że w ramach barteru za coś równie niecodziennego). Edyta: Sugeruję abyśmy zakończyli lanie wody, bo się zaraz któryś z Modów wku..i i tupnie nogą