Największe obawy generuje, moim zdaniem niepotrzebnie, czas działania na baterii. Zakładam, że każdy decydując się na tak mały telefon powinien mieć świadomość jego ograniczeń. Co nie zmienia faktu, że bateria jest naprawdę ok. Używam dwóch kart (zasięg jest ok, ale nie świetny), mam stałą synchronizację dwóch skrzynek, włączona lokalizację i odświeżanie w tle dla aplikacji których używam. W czasie czuwania telefon traci tyle co nic. Czas na ekranie to ok 4,5h na LTE i 6-7h na wifi. Poza tym trzeba tez wziąć pod uwagę, że tak mała bateria bardzo szybko się ładuje. Kwestia wiec nawyków, ja nie mam problemu żeby 1 - 2 razy dziennie odłożyć telefon na ładowarkę na 10 czy 15 minut. Wykres z dziś. 3h 27 min z włączonym ekranem, w tym w sumie 2h 10 minut Safari. Baterii dokładnie połowa. Kończąc, kombajn multimedialny to nie jest, nie będzie i nie miał być. Poręczność, w moim przypadku, rekompensuje braki. Zwłaszcza, że „braki” można sprowadzić to 20-30 minutowego doładowania w ciągu dnia.