Racja.
Ja mam jeden smar na dwa rowery.
Jak tego morgana dam na szose, to cały sezon nie ruszam.
Piachem w napędzie się średnio przejmuje. Ale też daje go malutko na szose. Na górala w sumie też mocno oszczędnie z tym smarem.
Na łańcuch leje morgana blue na mokre.
Jak wiem, że jest błoto w lesie stale, to rower nie jest myty stale. Bo sensu to nie ma.
Łańcucha też zawsze nie rozpinam. Jak jest mocno uwalony, i samo przetarcie go, to za mało. Czyli średnio mi 2 razy na sezon wyjdzie.. 3 może.
Wąż z wodą, szczotka miękka.
On tu jeszcze nie jest ubłocony w stopniu mocnym. Raczej średnim.
Nic nie zdejmuje, oprócz łańcucha, który trafia w benzynę.
Raz na sezon rozbueram rower na zero.
Ja w jednej sytuacji byłem zły, że nie gole.
Jak potężnie rozorałem nogę na pedale na mtb. Potem kupiłem ochraniacze. Bez włosów chyba by się to szybciej zagoiło.
Zostały mi bardzo ładne blizny.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.