Ten z wyrobioną śrubą to jest mój. I nie że jak się za dużo majstruje tylko z lenistwa, nie chciało mi się szukać bita więc odkręcałem czym popadnie i jest efekt, to aż taka strata? matko boska, myśląłem że ważniejsze jest fakt braku rysek na szkiełku albo że wszystkie funkcje działające w 100% No cóż, pozostaje dać komuś za darmo zegarek i zwijać manatki, zamykać interes i wyjechać jak najdalej bo śrubka za 5zł wyrobiona... Ludzie takie ruiny tutaj sprzedają warte 50 groszy i nikt nic nie pisze że coś porysowane albo zniszczone...