Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

kubah

Użytkownik
  • Content Count

    357
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

8 Początkujący

Recent Profile Visitors

97 profile views
  1. A takiż własnie odebrałem od zegarmistrza... Przy okazji: zegarmistrz poddał się jeśli chodzi o szkiełko. Polerowanie zaczęło matowić szkło, a nowego nie mógł dobrać, to co zdobył było zbyt niskie. Czy ktoś może mi polecić czy szkiełko do tego Skippera jest w ogóle do dostania ? Bo niestety jest w stanie fatalnym, czego na zdjęciu jakims cudem nie widać.
  2. Dzieki. Koperte potwierdzam - "all stainless steel" na deklu. Poza tym mam z CHYBA oryginalna koronką z małym "a". Jest po porostu tyle brudu pod koronką, ze watpie, czy byla kiedykolwiek niedawno wymieniana.
  3. Powiedzcie prosze - czy ta wskazowka jest oryginalna? A jesli nie (bo cos dziwnie mi wyglada), to jaka powinna byc ?
  4. VEN... GIO... w jakim języku to dni tygodnia? Pierwszy raz coś takiego widzę!
  5. Oba świetne Ten z prawej ma chyba wszystko oryginalne, natomiast ten po lewej... mialbym watpliwosci co do wskazowek, bo nigdy takich nie widzialem, ale jakos tak pasują i nawet pasuja Mysle jednak, ze nie sa oryginalne. Niech tu sie wypowie ktos madrzejszy
  6. 50 CENT: Czy nadal uwazasz, ze ta tarcza to malowanka? Bo ja po zobaczeniu zdjec tarczy juz uwazam, ze nie jest malowana. Gdybym patrzy tylko po indeksach to mialbym jeszcze watpliwosci, ale wszystkie napisy pod "atlantic" raczej moje watpliwosci juz rozwiewaja. Doskonale wiesz, ze jesli chodzi o Atlantiki to niewiele mozna powiedziec "na pewno". W takiej sytuacji chamskie zachowania przypominaja mi pewnego innego uzytkownika forum dawno temu, ktory mnie "pojechal" za to ze widzialem koronke "grzybka" z pisanym A, o ktorej uwazal, ze z pewnoscia nie istnieje. Mozesz sobie cos uwazac, w dodatku w 90% przypadkow masz racje, ale forum nie jest wojskiem, a Ty nie jestes hrabią. 50 CENT takze zjadl na tym temacie zeby i mysle ze mocniej niz wiekszosc z tu obecnych. Oczywiscie to nie usprawiedliwia protekcjonalnego tonu (delikatnie mowiac). Natomiast moze tez wnerwic, ze bronisz za wszelka cene czegos, co zaczelo istniec dopiero przed chwila, tj. po opublikowaniu lepszych zdjec. Mysle ze dyskusje nad oryginalnoscia warto bylo rozpoczac dopiero po takich zdjeciach jak teraz są, chociaz i one jeszcze nie sa idealne. Takze owszem, 50 CENT jest autorytetem dla wielu, dla mnie takze, chociaz owszem, mnie tez nie podoba sie Jego podejscie do wielu tematow.
  7. Dzieki za informacje 50cent Natomiat jeszcze tylko w uzupelnieniu - wiem, ze to zwieksza koszty, ale zegarki, ktore u mnie zostaja, zawsze staram sie wyposazac w paski, takze dlatego, ze czasem je nosze. I oto chcialbym wam pokazac jeden z pokazanych wyzej, ale juz wyposazonego w pasek, bo mysle ze udalo mi sie dobrac cos naprawde ladnego
  8. No dobrze, kolekcja sie ciagle rozrasta, ktos przywolal do tablicy innych zbieraczy, wiec wrzuce kilka Atlanticow, przy zym nie same Worldmastery Ale przy okazji jedno pytanie. Ponizej zupelnie zwykly Worldmaster. Jeszcze przed pojsciem do weterynarza, ale tarcza jest w idelanym stanie z wyjatkiem jednego drobiazgu - punkty z luminoforu. Czy one maja prawo tu byc, czy ktos sobie ten zegarek stuningowal... ? Z jednej strony sa troche nierowno, z drugiej, maja dosc regularny ksztal jakby zrobione maszynowo... co o tym sadzicie ? A tutaj dwa czekajace w kolejce na weterynarza. Tarcze sa w stanie idealnym. Ten z czerwona wskazowka sekundowa ma przepiekna niebiesko-stalowa tarcze ze szlifem slonecznym A ten ma zapewne zmieniona wskazowke sekundnika, chociaz.. choroba wie, bo tarcza dosc niespotykana. Ale cos mi w w tej wskazowce nie pasuje. Tutaj natomiast przepiekny w idealnym stanie Master Mariner - juz po serwisie. Co wspaniale - uzyteczny, bo nie dosc ze koperta stalowa i wahnik, to jeszcze szybka zmiana i daty i dnia tygodnia! Zastanawiam sie jaki pasek do niego... Marzyla mi sie bransoletka stalowa w kolorze pomaranczowym, ale takich nie ma A tutaj przesliczny, tylko dosc maly, z tarcza opalizujacy Jeans. Dodam bialy pasek i bedzie dla żony Worldmaster - murzynek. Standard, ale po wymianie szkielka i przedmuchaniu tarczy okazalo sie, ze tarcza jest jak z fabryki... Pomimo ogolnego zlego stanu na pierwszy rzut oka, zrobila sie z niego perelka. Moze nie do konca to widac na kiepskim zdjeciu. Sliczne miedziane indeksy. Oraz taki z ciekawa tarcza: I taki w dosc dobrym stanie, ale jest niezwykle (zastanawiajaco) duzy jak na taki model. Nie widzialem nigdy tak duzego podobnego Atlantica. Ale jest bardzo skromny. Mnie sie podoba takze dzieki nietypowym wskazowka
  9. lukaszr i albiNOS 01 - dziekuje za wsparcie Dokladnie. "Patent" uzywam w potocznym rozumieniu tego slowa. W momencie uzyskanai faktycznie "patentu" urzadz potwierdza, ze cos ma sens i daje temu ochrone. A poza tym wszyscy moga zerknac o co chodzi. Ja jestem na tym etapie, o ktorym wspomniales - ochrony. Czyli nawet jesli ktos zglosi cos podobnego jutro (chocby w Kanadzie czy Brazylii) , to mam pierwszenstwo. Ale ten okres tez wiecznie nie trwa i dlatego musze dzialac w miare szybko. Tak, oczywiscie ze rozmowa o konkretach bedzie jak ja pokaze konkrety, ale na razie nie oczekiwalem dyskusji o konkretach takich prawdziwych - mialem tylko jedno pytanie Do konkretow pewnie wroce za jakis czas - jelsi juz bede wiedziec ze trzeba calosc sprzedac lub jesli projekt sie w jakis sposob rozpocznie. Wiem, ze temat zrobil sie bardzo dlugi, ale kilka razy juz tlumaczylem, ze zeby zlozyc projekt o srodki unijne, albo szukac kogos kto wesprze, trzeba wiedziec w ogole czy i za ile da sie stworzyc dzialajacy egzemplarz (jego czesci) na podstawie projektu CAD (zalozmy ze wspaniale dzialajacego i doskonale wylicoznego, ale wciaz tylko na papierze). Takze zadnego terminu startu jeszcze nie ma.
  10. Sarkazmem bym tego nie nazwal, zeby dalej nie isc... Jako moderator z pewnoscia masz ekskluzywny wglad w posta ktorym rozpoczynalem ten wątek. Jego ostatni akapit mowi po co watek rozpoczalem. O - to byl sarkazm (ironia). Co do patentu, to jego definicja sama w sobie mowi o tym, ze jest to cos nowego. Rzecznik patentowy sprawdza najpierw w bazach patentow obecnie istniejacych i wygaslych, czy to cos rzeczywiscie nowego czy nie - inaczej w ogole patentu nie zglasza. Natomiast moze to byc wynalazek na miare ruskiej maszynki do golenia. Nie majac o tym wiedzy wybrales podejscie pesymistyczne, jesli nie zlosliwe - masz do tego prawo. Ten paten rzeczywiscie nie jest przelomem na skale swiatowa, ale dobrze wykorzystany moze dac interesujace mnie efekty. I to tyle jesli chodzi o moje przekomarzanie sie z Tobą na teraz i w przyszlosci. Oczywiscie w tym przypadku w ogole nie mysle o inwestowaniu wlasnych duzych srodkow, bo duzych srodkow nie mam. Ale sa inne rozwiazania, o ktorych pisales. Tak czy inaczej ten temat mial mi sluzyc uzyskaniu troche informacji o kosztach i kwotach. A sluzy obecnie bronieniu sie przed "Sarkazmem" (przez duze "S") Ale i tak jest ciekawy i czasem ktos napisze cos, co mi pomagal. Masz racje co do krokow. A troche nie masz, ale to nie Twoja wina, tylko tego ze nie powiedzialem dokladnie o co chodzi. Innowacja w postaci nakrecania mechanizmu - dziala. Zostala wykonana jako model w wersji i elektronicznej i mechanicznej. Jedna z nich pewnie bedzie przydatniejsza. Natomiast ja w tym momencie nie pytam o model i prototyp tej innowacji, ale calego mechanizmu zegarka. A jego robic w skali juz raczej nie mozna, bo materialy w malych skalach moga miec inne wlasciwosci niz w duzych. Bardzo dziekuje i za zagrzewanie do boju i za przytozenie poprawnych definicji. Jako ciekawostke moge powiedziec, ze ostatnio byli u mnie pracownicy palmiarni, zeby zobaczyc (i dziwic sie) jak fajnie rozwiazalem nawadnianie para wodną pnacza wanilii u siebie w mieszkaniu (gdzie probuje doprowadzic ją do kwitnienia, co w warunkach domowych nikomu sie podobnoe nie udalo). Kiedys matematykowi na uniwersytecie podczs studiow narysowalem przestrzen czterowymiarowa na kartce papieru, to mnie wyslal na jakis konkurs do Zakopanego, zeby to pokazac, bo tak mu sie spodobalo (ale nie pojechalem). Pewnemu znanemu astrofizykowi (prof.Wolszczan) wyslalem ~10 lat temu pewna teorie o tym co bylo przed wielkim wybuchem, a rok pozniej jakims cudem uniwersytet na ktorym pracuje opublikowal to jako swoje dodajac wyliczenia i troche zmieniajac (u mnie to byla bardziej wizja sf)... Maila jeszcze mam z naglowkami. Obecnie w chwilach wolnych pisze ksiazke o funkcjonowaniu mozgu. I wiele wiele innych. Jesli nawet powyzsze ktos uzna za bzdury i mitomanie, to generalnie bawie sie tym co robie i moze kiedys cos wyjdzie, jak sie wreszcie zabiore za cos na porzadnie Ale podkreslam: moj pomysl to nic skrajnie rewolucyjnego. Ale moze byc narzedziem to produkcji polskiego mechanizmu. Moze. Co do Chin: moj rzecznik patentowy powiedzial mi, ze mamy w Polsce wszyscy bledne podejscie do problemu Chin. Po prostu dawniej wiele firm nie trudzilo sie, zeby swoje patenty i rozwiazania opatentowac w urzedzie Chinskim. A wielu na to nie stac. Podsumowujac: jesliby jakis patent zostal zarejestrowany i tam (a mozna), to jesli ktosby go potem uzyl na duza skale, to koszty walki o odszkodowania moglyby byc wysokie, ale i odszkodwanie takze. Wszystko co napisales to prawda. Ale z drugiej strony - nic nie stalo na przeszkodzie, zeby taki mechanizm powstal i beze mnie i bez mojego pomyslu. Jedyne co zmienia moj pomysl to posiadanie namacalnego patentu, ktory moze dac srodki zewnetrzne, np. "unijne". Natomiast watpie czy jeden czy drugi minister bedzie chcial inwestowac pieniadze w cos co generalnie dotyczy nie szarych mas ludzi, i nie daje tez kopa technologicznego ani kopa ekonomicznego. Grafen, auta elektryczne, tokamaki, ok... ale zegarek? "Ok, czyli mowicie, ze chciecie 20 mln zl zeby zrobic inaczej cos co juz jest i dziala, a bedzie na to stac 5% Polakow, a i oni juz to moga miec jakby chcieli?"... wątpie Natomiast pospiech bedzie musial byc. Patent nie ruszany dziala ze tak powiem przez rok. Potem sa potrzebne dodatkowe naklady finansowe. Wiec w miedzyczasie i tak costam sobie robie i rozmawiam z ludzmi...
  11. Gdybym na tym etapie chcial sie wszystkim dzielic, zrobilbym to juz wczesniej. szczegolow na razie nie bedzie - temat odbiegl mocno od poczatkowego posta, nie tlumaczylem w nim o co chodzi w moim patencie, nie zastanawialem sie nad sensownoscia, tylko pytalem o jedna sprawe - ludzi ktorzy mogliby wykonac konkretne czesci. Oczywiscie kazdy moze byc ciekawe o co chodzi, ale na tym etapie jeszcze zostawie to dla siebie. Jesli natomiast znasz tego typu ludzi, to znaczy ze oni istnieja. I bardzo mnie ta informacja cieszy. Wazne informacje, ktore przekaze [potencjalnemu] projektantowi. Cena 250k to przy srodkach unijnych, lub nawet przy sponsorze, jednak calkiem niewiele. I jest oczywiscie tak jak potem tlumaczyles, ze nie chodzi o budowanie parku maszynowego, tylko zlecenie na zewnatrz. Generalnei nawet jesli 250k to cena zanizona (jak ktos moglby twierdzic), to i tak podoba mi sie rzad kwot set-tysiecy, a nie np. nascie-milionow Kwoty powyzej miliona, byleby nie powyzej 5 czy 10, to tez nic nie do przejscia. Zadanie jest z pewnoscia trudne i kosztowne, ale mam wrazenie ze moze sie bardziej okazac trudne niz kosztowne, wlasnie przez brak specjalistow. Natomiast z wlasnego mikro-doswiadczenia wiem, ze nigdy bym wielu rzeczy nie zaczal (i z sukcesem nie skonczyl), gdybym wiedzial ile po drodze bede miec z tym problemow. Takze z jednej strony chce wiedziec, czy w ogole jest sens sprawe podejmowac, czy sprzedac patent "w cholere" (o ile ktos kupi), ale z drugiej bardzo bym wolal rozwiazywac kolejne problemy kiedy sie zaczna pojawiac, a nie myslec o nich z gory - bo jak zobacze ile ich jest, to obawiam sie ze w ogole nie zaczne. No coz - oba podejscia trzeba wyposrodkowac. Temat obserwuje bo wiadomosci, nawet sceptycyzm sie przydadza do podjecia decyzji, chociaz ciezko na nim z konkretnymi odpowiedziami na moje pytania Bo kolega nie mial takiego zamiaru. Tez juz o tym wspominalem, ze jak ktos wie ze sie nie da, to nawet nie sprobuje. Ja nie wiem ze sie nie da, to moze wyjdzie - a zajmuje sie na codzien telekomunikacją swiatlowodową A jak nie, to chociaz ktos kiedys przeczyta ten temat i bedzie miec dwa razy wiecej informacji w czym moze byc problem Projektant CAD, zajmujacy sie na codzien opracowywaniem prototypow dziwnych maszyn, i ze znajomoscia mechanizmow zegarkowych - bedzie. Za sugestie sposobu produkcji dziekuje
  12. Dziękuje za sugestie. Prawde mowiac mam na co dzien doczynienia z drukarką 3D (czesc pomieszczen firmy podnajmuje koledze z taka drukarka), ale dosc niezaawansowana i nie wpadlem, ze przeciez sa lepsze niz ta Dlatego juz zaczalem myslec o samobojstwie... :/ Naprawde.. co to wnosi? Musze miec oszacowane koszty, zeby w ogole wiedziec, czy ze wszystkim startowac. Tego dotyczy moje pytanie. A nie chceci zlecenia juz dzis roboty. Tak, to ze nie ma jednej firmy, ktora zrobi wszystko, to juz zrozumialem. Ale np. znalazlem producenta tego w czym upatrywalismy najwiekszy problem, tj. sprezyny wlosowe. Mamy tez czlowieka, ktory deklaruje (i mysle ze wie co mowi) co do zlozenia calosci kiedy czesci beda gotowe. Projekt zaklada przy okazji stworzenie mechanizmu. Jesli nie bedzie jednak mozliwe stworzenie mechanizmu (z dowolnego powodu, czy to finansowego, czy fizycznego, czy naukowego), to oczywiscie pomyslimy nad modyfikacja jakiegos istniejacego mechanizmu. Albo nad sprzedaza patentu. Przeplatasz skrajny pesymizm z optymizmem i wskazywaniem osob, ktore potrafią... Sam jak widze byc moze bys potrafil gdybys dostal duze pieniadze na maszyny i rzucil obecne zycie Jest tez pan Wiegand, o ktorym za chwile Jest szansa, ze szef kancelarii rzecznikow patentowych, ktorzy skladaja patenty nie tylko w Polsce, ale i w Chinach, i w Ameryce i w calej Europie i generalnie na swiecie, w ktorej pracuje ok 5 radcow prawnych plus technicy, tlumacze i aplikanci, ktora to kancelaria dziala ponad 20 lat, nie ma pojecia o prawie patentowym w Polsce i na swiecie Ale mysle ze to szansa dosc nikla Ja naprawde nie skladalem tej sprawy do UP sam... Otoz ma. Rozumiem ze prywatnie juz to jakos wytlumaczylem. Niezaleznie od tego publicznie dopowiem, ze nie rozumiem tej wypowiedzi. Ten temat nie robi nikomu krzywdy, porusza byc moze ludzi do myslenia co by bylo gdyby, czy sie da, nie da, co tu zrobic. Nawet jesli nigdy nic mi sie nie uda, na co jest wciaz OGROMNA szansa (na brak powodzenia), to akurat od moderatorow forum i od zarzadu klubu spodziewalbym sie zagrzewania do boju, nawet jesli ktos uznalby mnie za szalenca. bo krzywdy nikomu nie robie, a moze cos wyjdzie. Takze to bylo troche przykre. Tak na koniec: jest wlasnie np. pan Wiegand, z ktorym juz rozmawialem i mam wizytowke na przyszlosc, ktory od zera sam stworzyl kilka zegarkow. W tym model tourbiliona (wielkosci piesci). Pan Wiegand to dobry kierunek, problem z nim jest taki, ze nie moze byc jedyna deska ratunku projektu. Nie moge go rozpoczynac majac tylko jego jako potencjalnego wykonawce. Bo co bedzie jak jego zabraknie, cos mu sie nie uda, czy nie bedzie w stanie czasowo sprawy dopiąć? Wiec ze tak powiem "rozpoznaje rynek". To ze stworzenie dzis firmy, ktora zatrudni kilkunastu specjalistow, kupi maszyny, i za 2 lata pokaze nowy polski mechanizm - jest raczej finansowo niewykonalne - to wiem. Natomiast jak pokazuje przyklad pana Wieganda pewne rzeczy da sie zrobic w innej skali i w bardziej chalupniczy sposob. A majac prototyp pewnie duzo prosciej bedzie zainteresowac pomyslem wielkich, albo inwestorow. Byc moze jest wiele drog dojscia do sukcesu, i byc moze nie wszystkie sa beznadziejne. (Moze) jedna z nich sprawdzimy. I moze polegniemy. A moze nie. Eh.. dziekuje
  13. Mysle, ze troche pomyliles pojecia Rzeczywiscie praktycznie niewykonalne jest opatentowanie czegos niematerialnego. Ale mozna opatentowac - i glownie tak to sie robi - cos materialnego, bez posiadania tej rzeczy. Np. jakbys robil nowa matryce do telewizora, to nie znaczy ze musialbys miec jej prototyp, zeby ją opatentowac. Wystarczylby opis, ze np. "grafenowy panel zbudowany z krzemkow magnezu przewodzi energie konetyczna z łacznika A do panewki spalinowej B itd. Prowadze wlasna firme od 20 lat. Z powodzeniem, ale i z klopotami. Generalnie wiem co to rachunek ekonomiczny Pytania ktore stawiasz postawilem sobie juz jakies 2 lata temu. Na wiele z nich juz sobie odpowiedzialem. Poki co zostalo mi tylko to jedno pytanie, ktore zadalem na poczatku wątku. Wybacz, i wybaczcie wszyscy, ze nie odpowiem tu i teraz na pytania typu "po cholere ty to robisz?", "dlaczego nie kupisz gotowego?", "czy to w ogole sie oplaci/ma sens/ile sprzedasz?". Widocznie sie da i widocznie to ma sens. Alternatywnie jestem szalony A jak nie ma, czegos nie przemyslalem, to po drodze sie potkne i nici z pomyslu Dziekuje za rzeczową podpowiedz. Jedna z niewielu poki co tutaj
  14. Nie/Nie Nie mam policzonego, ale wiem kto mi to zrobi i wiem ze potrafi. Jedyne kogo szukam to wlasnie z punktu nr 2, czyli wykonanie potem czesci do prototypu.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.