Szczerze mówiąc to nie wiem. Ja go dostałem w pakiecie. Nosi się znakomicie i pasuje do zegarka więc zmieniać na pewno nie będę. Widać, że poprzedni właściciel miał dobry gust
Artur, Ty jedno ja drugie. Okazja cenowa to może nie jest, tu się mogę zgodzić. Ale powiedz mi tak szczerze, ile w ostatnim roku widziałeś tych zegarków w takim stanie? Ja na żywo nie widziałem ani jednego, z resztą tak samo jak na polskich aukcjach. Jeśli ktoś zbiera zegarki "bo lubi na nie patrzeć" to jest dobry deal. Ja swoje noszę na codzień, i mi by było go zwyczajnie szkoda.
Akurat ten model, w tym stanie za 200zł to jest okazja. Nie zawsze kryterium, którym możemy nazwać "okazją" jest cena. Nie będę wspominał, ile waluty życzą sobie Panowie na wszelakich targach, za stany co najmniej średnie. Tutaj akurat cena i wygląd idą ze sobą w parze.
Nawet jeśli zegarek jest dla "kupujących oczami", nie zmienia to faktu, że jest to perfidne walenie w ch... potencjalnego nabywce. Ponieważ opis, jest tak stworzony, tak profesjonalny, że nic innego tylko kupić. I na to, nie powinno być przyzwolenia.
Trafiła się taka oto Pobieda. Bardzo urodziwa tracza, obok której nie mogłem przejść obojętnie. Niestety nie ma koronki, stad mój post w tym temacie a nie w "nowych nabytkach". Ma ktoś może podobny egzemplarz, co bym mógł zobaczyć jaka koronka powinna być, i czy wskazówki są ok?
Jako, że moi znajomi niedługo biorą ślub chciałbym im sprezentować zegarki w ramach prezentu. Oboje lubią szeroko pojęty vintage, więc "ruski" nadadzą się idealnie. Wychodziły może jakieś modele o zbliżonej stylistyce tarcz, tak co by mogły stworzyć parę? Chyba się kiedyś pojawił już ten temat, ale nie mogę znaleźć.
Pochwalę się ostatnimi nabytkami, bo sprawiły mi wielką radość 1. Sekonda kieszkona, prezent urodzinowy, przybył do mnie z Italii 2. Komandir od Zdziśka. Po spa, polerce przed wymianą koronki. Świetny zegarek 3. Sputnik. Stan moim zdaniem bardzo przyzwoity. Niestety sekundnik nieoryginalny, dopóki nie zdobędę prawidłowego zostanie ten. Strasznie hipnotyzujący model bo nie mogę się na niego napatrzeć
Panowie, czym czyścicie bransolety? Ostatnio ktoś gdzieś o tym pisał, ale kompletnie nie mogę sobie przypomnieć gdzie to było. Pamiętam tylko, że był to roztwór na bazie wody i czegoś jeszcze. Coś mi świta, że to była sól, mylę się?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.