Slaw, ja mam jazdę na takie czaszkowe motywy od dawna, od nastolatka po prostu mi nie przeszło... Sam też jestem pomalowany w różne takie. A teraz ten motyw stał się modny, i wcale mi się to nie podoba, bo za chwilę będzie oklepany. Niestety pojęcia nie mam jaka jest geneza tego zjawiska. Co do mojego ego, to ja po prostu jestem z tych, co guza szukają na wszelkie ekstremalne sposoby, muzę też ciężkawą lubię, a ludzie te sporty i muzykę uprawiający jakoś tak zwykli otaczać się tego typu motywami i w moim przypadku nie ma tu drugiego dna, ani podbudowy teologicznej. Uff... Taka wypowiedź nie powinna się przypadkiem rozpoczynać od "Mam na imię Thomas i jestem [...]"