Piotr, dzięki. Fakt, kolekcja rośnie, aż budżet trzeszczy... Ale nie ma co sobie żałować. Steinhart jest wart każdego wydanego na niego eurocenta. I bransoleta od Tritona 1000 była strzałem w dychę. Ale... nie mam faworyta, wszystkie je lubię jednakowo (k...a, jak sułtan jakiś ). Jak będziesz w 3City odezwij się, zobaczysz harem, pomacasz... Btw Twoja stajnia też niekulawa... Co nieco bym przytulił... i żeby na pusto nie stukać w klawisze Święty Marcin wieczorową porą: