Piotr, to mnie się nie podobał. Teraz znacznie lepiej, ale nadal ma proporcje damki (dużo oprawy, mało zegarka). Ale teraz już może się podobać, ma moc połączenia kolorów. I super koronkę
Krupik, to nieco trudniejsze, bo srebrny element jest mały i może popłynąć, więc grzejesz klamrę do czerwonego, nakładasz lut, przykładasz element i z czuciem miziasz go palnikiem po wierzchu, uważając by nie rozpuścić. Piotrek, w klamerkach połowa roboty Twoja... I żeby nie na pusto, to nadgarstkowe:
Jestem i też dłubię: Na bazie Piotrkowych surowców sobie rzeźbię... w palcu oczywiście dziura, jakżeby inaczej... Dzisiaj to już pójdę spać, ale jutro spróbuję tę czaszeczkę przylutować:
Dobrze wykonane, ale za drogie. Zelosy lepsze. To zegarek na poziomie Nethunsa, według mnie z delikatnym wskazaniem na - Ale smaczków nie można mu odmówić. Jestem, kolego, jestem! Dziś delikatnie, piwkiem się leczymy, ale zlewamy orzechówkę. Ponieważ wiem jak smakuje, to podobne do wczorajszego upodlenie mi nie grozi
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.