Witam, ja jeszcze na sekundkę do znanego już poljota :-). Poznałem jego historię. I jak się okazało teściu go kupił u pewnego radomskiego zegarmistrza dobre 20 kilka lat temu. "Chodził" dosłownie kilka dni i po kolejnym nakręceniu przestał działać i juz nigdy nie trafił do naprawy tylko do garażowych śmieci. Zastanawia mnie czemu został tak jak to ja określiłem w poscie wyżej sprofanowany inną kopertą, Zrozumiałbym jeszcze fakt że oryginalna koperta którą pokazał mi w linku kolega Yakovlew byłaby złota, ale z tego co wczytałem się była pozłacana...Juz wtedy chciało się komuś kombinować i puszczać w obieg bubla? Przecież wtedy ( takie jest moje skromne zdanie) było tych zegarków na rynku cała masa. A może poprostu koperta była na tyle dojechana ze włożył ją ktoś w to co miał pod ręką. No cóż, prawdy się człowiek już nie dowie. Kierując się moją desperacją, zegarek dostał właściwy wałek z koronką i ma swoje drugie życie i dzielnie wskazuje czas, choć też nie w swojej właściwej skórze, może kiedyś się trafi. A koperta po wostoku czeka na właściwy mechanizm, który zapewne też się kiedyś trafi :-) Pozdrawiam - Robert