Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

francjozef

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    76
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez francjozef

  1. Koledzy czy na naszym forum jest zarejestrowany Pan , który prowadzi stronę werk24.pl? Pod jakim nickiem go mozna znaleśc? o ile oczywiście jest. Pisze do nich maile, ale pozostaja bez odpowiedzi, może jakby był tu to szybciej mi odpisze.
  2. już mam wybrany swój typ, jutro zegarek będzie w niego ubrany i ponownie przedstawiony :-)
  3. teraz jak koledzy wyjaśnili jak czytać tą tarczę to i ja sie nauczyłem tego zegarka :-)
  4. tak na szybkiego http://www.zbiegiemczasu.pl/2013/06/kupujemy-zegarek-na-allegro-mini_26.html tam jest o tych tarczach warszawskich
  5. Taka oto pannica, nie wiem czy już była w tym temacie jak tak to prosze do kosza :-)
  6. No ostrzegałeś :-). Zegarmistrz powiedział jak wział ją pod lupę, że zakwitły już tam jakieś glony które wrosły w tarczę hahahaha
  7. Dlatego tak jak wspomniał kolega Yakovlev wezmę nie inwazyjne środki, może szare mydło? nie wiem zobaczę :-) a jak spaskudzę tarczę to nie omieszkam sie tym pochwalic :-) :-)
  8. mam starego zardzewiałego Poljota więc na nim potrenuję a " we łikend" zajmę się Pobiedką.
  9. A to , że nie produkują to nie wiedziałem ( choć dziwię się Chińczykom, że jeszcze nie wpadli na ten pomysł hahaha) i tak jak napisałem wyżej jest to ostateczność, choć wczoraj widziałem identyczną pobiedę na serwisie ogłoszeniowym i tam ktoś wspomniał , że tarcza wymieniona na nową, więc skądś to muszą brac, albo z innego dawcy tak jak zasugerowałeś :-)
  10. Postaram się tak zrobić, zawsze pozostaje jako ostateczna opcja ..... wymiana :-(
  11. Znowu prośba o radę Koledzy byłem z moją najnowszą Pobiedą u zegarmistrza aby jej zrobić przegląd i czyszczenie. Oczywiście Pan się tym zajmie ale co do tarczy to od razu powiedział, że nie da się jej wyczyścić. Powiedział , ze zrobi więcej szkód niż osiągnie oczekiwany rezultat. Doradził wymienić ją na nową. Co o tym myślicie? To juz wg mnie nie będzie oryginał i gdy nadejdzie chwila gdy będę chciał sie jej pozbyć ( oby to nie nastąpiło) to już nie będzie to, aczkolwiek zegarek będzie piekny i błyszczący. Ja wiem ze wartośc jest minimalna bo sami wiecie ile takie zegarki kosztują w pieknych stanach. Decyzja oczywiście należy tylko i wyłacznie do mnie co z tym zrobię, ale chciałem wiedzieć czy wymieniacie tarcze w swoich "maskotkach" gdy juz z oryginałem nie da się nic zrobić? Na razie zegarek jest w domu i czeka na powrót z czyszczenia innego zegarka. Nie mam pjecia czy dać sie namówić na wymianę tarczy Pozdrawiam
  12. tak, zaraz podeślę Ci na PW kilka linków które udało mi się dziś znaleźć
  13. Nawet nie wiedziałem , ze taka marka jest :-),,,znowu się czegoś nauczyłem :-). Dziękuję Panowie, gratuluję wiedzy i dobrego oka :-)
  14. Dzięki Panowie, a przed chwilą otrzymałem info od właściciela ze to ta sama koperta :-) ale na moje szczęście już sprzedał Dobrze ,że takie forum jest zanim się utopi grosiki :-) Szukam dalej :-)
  15. Koledzy prosze zerknijcie i podpowiedzcie, bo ja ślepy w pień hahahaha czy te koperty co pokazałem na zdjęciach to od tego samego modelu ? Chodzi o kopertę w 3 rzędzie od góry - środkowa Pozdrawiam PS. Zdjęcia nie moje a zaczerpnięte z internetu na potrzeby posta
  16. Hejka, Jak myślicie w czym by było dobrze tej ślicznotce :-) ( chodzi oczywiście o pasek ) :-) Z góry dziękuję za wszelkie sugestie Pozdrawiam Robert
  17. Moja pierwsza Pobieda. Przed chwilą zapukała do mych drzwi :-)
  18. Witam, ja jeszcze na sekundkę do znanego już poljota :-). Poznałem jego historię. I jak się okazało teściu go kupił u pewnego radomskiego zegarmistrza dobre 20 kilka lat temu. "Chodził" dosłownie kilka dni i po kolejnym nakręceniu przestał działać i juz nigdy nie trafił do naprawy tylko do garażowych śmieci. Zastanawia mnie czemu został tak jak to ja określiłem w poscie wyżej sprofanowany inną kopertą, Zrozumiałbym jeszcze fakt że oryginalna koperta którą pokazał mi w linku kolega Yakovlew byłaby złota, ale z tego co wczytałem się była pozłacana...Juz wtedy chciało się komuś kombinować i puszczać w obieg bubla? Przecież wtedy ( takie jest moje skromne zdanie) było tych zegarków na rynku cała masa. A może poprostu koperta była na tyle dojechana ze włożył ją ktoś w to co miał pod ręką. No cóż, prawdy się człowiek już nie dowie. Kierując się moją desperacją, zegarek dostał właściwy wałek z koronką i ma swoje drugie życie i dzielnie wskazuje czas, choć też nie w swojej właściwej skórze, może kiedyś się trafi. A koperta po wostoku czeka na właściwy mechanizm, który zapewne też się kiedyś trafi :-) Pozdrawiam - Robert
  19. ooo fajniusi :-) No to poczyniłem profanację bo wsadziłem go w koperte po poljocie co prawda, ale inną niż pod linkiem, żeby można było kolego wirtualnie przesłac piwko za pomoc to juz bys sie delektował zimnym złocistym płynem :-) Zastanawia mnie jeszcze ten wałek naciągu czemu wypada, ale to już chyba trzeba się udać do zegarmistrza albo w innym dziale popytać
  20. Dzięki za zainteresowanie moim pytaniem :-), w takim razie jesteście koledzy w stanie określić w jakiej kopercie powinien być ten zegarek?
  21. Cieszę się, że kolegę rozbawiłem :-) Czyli co? składak czy nie?.....Zdaję sobie sprawę ze znikomej wartości materialnej tego zegarka, ale jakoś nie mam sumienia go zostawić w takim stanie jakim teraz jest wszak to członek rodziny hahaha no i początek małej jak dotąd kolekcji. NA razie cieszy mnie wszystko co znajdę a na grymaszenie pewnie kiedyś przyjdzie czas albo jak też często bywa.... zniechęcenie :-)
  22. Zwracam się z prośbą do szanownego grona kolegów o zidentyfikowanie jak to określił zegarmistrz "cudaka". Znalazłem tego Poljota u teścia w garażowych rupieciach. Leżał biedak i dogorywał. Mówię wezmę go i może przywrócę mu życie. oczyściłem go i jakimś cudem ruszył. NAwet jest na prawidłowym chodzie. Niestety koronki z wałkiem już nie potrafiłem włożyć. Sama ( jak to u Pawlaków było z karabinem ) wylata i nie da się go nakręcić. Chciałem też dać mu nowe szkiełko i przy okazji jak juz byłem u zegarmistrza zrobic mu przegląd i profesjonale czyszczenie. Co mnie spotkało? Powiedział , ze to składak i on do tego ręki nie przyłoży. Powiedział ze mechanizm poljota wciśnięty na siłe ( dziwne bo mi wszystko wypadło z koperty bez najmniejszego trudu) w kopertę Wostoka. Nawet nie chciał słyszeć o dopasowaniu szkiełka tylko od razu doradził aby pozbyc się go w pobliskim koszu. Jak tak można? Kota na dwór w taka pogodę nie wywalę a co dopiero taki zegarek :-). Może on i nie jest nic wart, ale to jakaś rodzinna pamiątka i bardzo bym chciał aby był dalej w naszej rodzinie. Koledzy proszę Was jako pasjonatów i fachowców o wyrażenie swojej opini i doradzenie mi co mogę zrobić z Tym wałkiem aby mozna go było nakręcić i przy okazji może ktoś będzie mieć szkiełko do tego .....CUDAKA Pozdrawiam Robert Pierwszy raz wklejam zdjęcia ze zmniejszacza, więc nie denerwujcie się jak nie wgrają się obrazy a będa tylko linki do nich :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.