Inne cechy poza tą wątpliwą pierwszą cyfrą i oczywiście podmienionym mostkiem balansu pasują... Wygląda na to, że ktoś trafił "złoty strzał" albo, co mniej prawdopodobne, ale też możliwe, sprzedający w porę zorientował się po ofertach kupna poza Allegro, że coś jest na rzeczy i zegarek wróci. To było do przewidzenia, że cena na Błoniaki spowoduje, że ludzie zaczną wystawiać, co tam jeszcze leżało po szufladach i pudełkach z zegarkami przeznaczonymi na części. Kwestią czasu było, że wśród szmelcu trafi się też jakiś brylant. Pytanie, czy to był właśnie ten raz...