ech, panowie... spójrzmy prawdzie w oczy... nasze drogi z roku na rok są coraz gorszej jakości. nic nie zapowiada aby miało to się zmienić. Nie chcę w trakcie i po kolejnej zimie bluzgać na przykryte wodą megadziury, i wnerwiać się w drodze do pracy, w drodze na działkę, w drodze po cholerne bułki... drogi są fatalne i myślę, że o modzie na suv-y to możemy mówić, ale na zachodzie... u nas niestety to za chwilę będzie mus. ja również oglądam się za subarakiem, czy jakimś innym ścigaczem, nie powiem, ale co z tego jak jeździ się jak taczką, i co chwilę a to osłona silnika, a to tłumik, a to coś innego urwane, bo akurat zmieniałem pas i wiecie taki garb na odcinku kilometra był... dramat. zdecydowanie skłaniam się ku pojazdowi właśnie podwyższonemu, z dużym kołem, szerokim rozstawem i dużą przestrzenią wewnątrz. jako, że prezentuję model rodziny 2+2, spory bagażnik również jest nie bez znaczenia. moja skodzina ma chyba 540l bagażnika i jest wielki. w środku jest ok, ale już nieco się opatrzyła... i ma kilka denerwujących braków, np. brak miejsca na 1,5 litrową butelkę z wodą. niby nic a wnerwia. myślę, że rozwiązaniem jest właśnie auto z cyklu 4x4, gdzie w końcu można bezstresowo ciąć przez przejazdy kolejowe (choć mogę się mylić, bo nigdy czymś takim nie jechałem i nie wiem na ile takie auto jest wygodne). zgadza się, takie auto nie służy do ścigania (choć taki Range Rover Sport Supercharge ma 400km i bije na głowę niejedną rasową ścigałkę!) ja się już w życiu nawygłupiałem 8) nie mówię, że ma być muł, bo tego też bym nie zniósł. chodzi przecież o zwykłe bezpieczeństwo podczas, np. wyprzedzania. jak się przydusi to musi nie potrzebuję też auto do jazdy po lesie, bo nie mam na to ani ochoty ani czasu. a w kwestii lekkiego terenu - uważam, że nasze drogi to już jest lekki teren. reasumując - octavię gonię za 20k, dokładam maksymalnie drugie tyle i czymś jeżdżę dalej... ale czym? to sam nie wiem...