aj... pojechałem wczoraj zdecydowany w końcu kupić pióro... kulkowe no wiecie, bo praktyczne bardziej Upatrzony wcześniej Pelikan.... ładny, cena też (190pln). No ale jakiś taki byłem niezdecydowany, bo za 200 pln już stalówka... No i po namowach Pani kupiłem Duke'a - tyle, że komplet kulkowe + stalówka. Poprosiłem o zmianę koloru kulki na niebieską, dokupiłem naboje niebieskie i do domu. Tutaj okazało się, mimo, że próbowąłem na miejscu, że kulka skrobie papier i nawet na takim od drukarki brzydko rozlewa malutkie pajączki. Założyłem nabój do stalówki... ooo czarne się okazało. A na opakowaniu niebieskie napisane jest? No nic, jakiś niemiecki chińczyk się pomylił. Pióro pisze równie fatalnie jak kulka. a nawet gorzej. Po dziesięciu minutach trzeba rozpisywać od nowa. Dzisiaj jadę oddać w cholerę i kupię jakiegoś Pelikana do 300 pln ( raczej ) - juz wiem, że stalówkę. Ten Duke kosztował... 75pln/kpl. Po raz kolejny stara prawda - nie ma rzeczy tanich i dobrych. Albo są tanie, albo dobre. I tyle. Trzymajcie się z daleka od Duke'a. pozdrawiam, Peacemaker.