Zazwyczaj nie wtrącam się w spory i dyskusje których na forum fanów poszczególnych marek jest sporo, bo mnie to ryba. Ja zakładam zegarek który mi się podoba nosze go dla siebie i czy ktoś widzi zrobi wow czy nie jest mi to obojętne. Ale zauważyłem tendencję że w SEIKO coś musi nie grać że gnioty itd.(choć przyznam że z nowych modeli kilka bym tylko ubrał) aż przyznam że ostatnio dopadła mnie mania oglądania zegarków w poszukiwaniu niedoróbek i to w przedziale cenowym od 400 zł do 15 tyś ( droższych nie mam w zasięgu ręki :-)) i w prawie każdym na upartego coś tam można się doszukać co ciekawe im starszy zegarek to lepiej to wygląda czyli kiedyś nie odstawiali takiej lipy :-) ale do czego zmierzam przeciętny SEIKO nie limitowany model idzie zapewne z setkach tysięcy egzemplarzy na cały świat, nie wiem czy są marki obojętnie z jakiego kraju które w danym przedziale cenowym mogą poszczycić się taka liczbą. Ciężko rozpatrywać felerność marki SEIKO skoro do podglądu mamy tu na forum konkretnego modelu 300 sztuk i znajdziemy 20 w których coś tam nie gra a na cały świat poszło 100 tyś. a ktoś pisze że w marce XXX jest super skoro podgląd mamy na 2 zegarki a wyprodukowano ich łącznie 5 tysięcy. Najbardziej sprawiedliwe byłoby wyodrębnienie % felernych modeli do całej wyprodukowanej skali, ale jest to nierealne :-)