Tak podejrzewam, lecz skąd, jak, gdzie? To jest zegarek mojego ojca, leżał w szufladzie dobre 20 lat, i nikt do niego nie zaglądał. Nie sądzę też, aby wcześniej komuś się chciało tarczę wymieniać. Cała reszta jest sygnowana, tj. mechanizm i dekiel. Wskazówki też wyglądają na oryginał. Jest jeszcze coś, mianowicie koperta jest mocniej zużyta niż sam dekiel. Nawet pasek wygląda na oryginalny, w każdym razie zachował się w dobrym stanie