Jako, że to mój pierwszy post na forum, chciałbym się na wstępie przywitać. Przyznam, że do tej pory byłem jedynie czytaczem-podglądaczem, ale widzę, że hobby zegarkowe jest dość mocno uzależniające. Do niedawna moim jedynym czasomierzem był telefon, a zegarek na ręku mi wręcz przeszkadzał. Do czasu... Kiedy przymierzyłem niedawno g-shocka kolegi, stwierdziłem, że jeden mały kwadraciak by się przydał. Ot tak, dla fun'u. Miało się skończyć na jednym, a jak na razie są trzy i aż boję się pomyśleć, co będzie dalej No ale do rzeczy Moim drugim "G" jest GD-350, z którym mam mały problem. Mianowicie dziś, po dwóch i pół miesiąca użytkowania, zaświecił się wskaźnik "low battery". Zegarek nie był użytkowany w jakiś bateriożerny sposób, więc pewnie spędził w sklepowym magazynie trochę czasu. Niemniej jednak zwróciłem się z reklamacją do sprzedawcy. Niestety, albo stety, wskaźnik zniknął i teraz jest wszystko ok. Problem polega na tym, że nie za bardzo wiem jak ten wskaźnik działa. Tzn. instrukcja opisuje, że wskaźnik pojawia się kiedy napięcie źródła zasilania spadnie poniżej jakiegoś poziomu. W momencie pojawienia się indykatora "low battery" zegarek nie był obciążony ani włączonym oświetleniem, ani vibrą. Po prostu ot tak, nagle, się zaświecił. Zniknął po pół godzinie. I tu moje pytanie, czy ktoś z użytkowników tego zegarka miał podobny problem? Czy zdarza się, że ów wskaźnik się czasem pojawia i znika, co nie musi wskazywać na prawie martwą baterią, czy to raczej objaw jej końca? I w załączeniu fotka: Pozdrawiam, clusca