Pozwolę sobie na polemikę. Dla mnie sam pomysł jest nie do zaakceptowania, ale pewnie mógłbym dostrzec pewne pozytywne skutki. Nie wiem jednak, czy w Polsce, bo: 1) mamy stosunek liczby aut nowych do używanych, jaki mamy, 2) statystki mówią, że ludzie młodzi powodują najwiecej wypadków - mam wrażenie, ze niekoniecznie są to kierowcy aut nowych, 3) mamy w Polsce absurdalne oznakowanie dróg. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk