Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Search the Community

Showing results for tags 'miyota'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • KLUB POD BALANSUJĄCYM WAHADŁEM
    • FORUM GŁÓWNE
    • ZABAWY i KONKURSY
  • ZAPYTANIA I SUGESTIE PRZED ZAKUPEM
    • Podróbki i zapytania o autentyczność
    • Jaki zegarek...
    • Podręczniki i porady
    • Aukcje Allegro, eBay i inne
    • Marki wirtualne i modowe
  • WIADOMOŚCI I NOWOŚCI
    • NOWOŚCI ZE ŚWIATA ZEGARKÓW
    • WIADOMOŚCI
  • FORA TEMATYCZNE
    • ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
    • AHCI I PRODUCENCI NIEZALEŻNI
    • ZEGARKI POLSKIE
    • ZEGARKI AMERYKAŃSKIE
    • ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
    • ZEGARKI JAPOŃSKIE
    • ZEGARKI CHIŃSKIE
    • INNE ZEGARKI
    • VINTAGE
    • ZEGARY
    • KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
    • PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
    • GALERIA
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    • PRZEDSTAWIAMY SIE
    • PROPONOWANE ZMIANY - KONSULTACJE
    • FORUM ŹLE DZIAŁA - USTERKI, PROBLEMY TECHNICZNE FORUM, PYTANIA, OPCJE, FUNKCJE
    • ARCHIWUM
  • RYNEK
  • PO GODZINACH
    • PO GODZINACH

Blogs

  • 2gWatchBlog
  • ENICAR - Manufacture d'Horlogerie Ariste Racine
  • dawpi's blog
  • Zegarki z ZMP BŁONIE (1959 - 1969)

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Gadu-Gadu


Strona WWW


Skype


Lokalizacja


Hobby

Found 9 results

  1. Witam, Mechanizm w moim tissocie t033410a po paru latach przestał pracować, wymiana baterii nie pomaga. Wyczytałem na forum, że mechanizm ETA 805.112 nie jest delikatnie mówiąc udany. W tamtym temacie znalazłem dwa mechanizmy, które mogłyby go zastąpić: ETA F06.111 i ETA 955.112 Zastanawiam się czy jakiś mechanizm miyoty nie nadawałby sie na zamiennika dla Ety? Prosze o poradę. Czy ktoś może polecić jakiegos zegarmistrza z Krakowa, który wymieniłby mechanizm na inny? Pozdrawiam
  2. Jeśliby spytać Forumowiczów o trzy japońskie firmy produkujące zegarki to na pierwszym miejscu będzie z pewnością Seiko potem Orient a na trzecim miejscu? Jedni wymienią Casio a inni Citizen'a. Moim zdaniem to właśnie Citizen obok wcześniej wspomnianych przedsiębiorstw mógłby stanowić o nazwijmy to roboczo "Wielkiej Trójce z Japonii" (skojarzenie z Wielką Trójką Portugalii - FC Porto, SL Benfica i Sporting Club Portugal niezupełnie przypadkowe [emoji6] ) Citizen to marka, która odkąd w 1918 wyprodukowała pierwszy zegarek naręczny konsekwentnie buduje swoją pozycję na rynku dostarczając produktów powstałych z wykorzystaniem najnowszych technologii. Począwszy od pierwszego zegarka z systemem antywstrząsowym Parashock (1956 r.) czy pierwszym japońskim wodoszczelnym zegarkiem Parawater (nawiążę do tego w późniejszej części) aż po wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań jak mechanizmy Eco-Drive czy użycie tytanu (jako materiału do budowy kopert i bransolet). Dziś te rozwiązania są nieustannie rozwijane, dzięki czemu staje się to niejako wizytówką marki. Zegarki będące przedmiotami niniejszej recenzji są raczej przedstawicielami klasycznych rozwiązań stosowanych w zegarkach mechanicznych z automatycznym naciągiem. Zegarki trafiły do mnie niemal jednocześnie, więc spróbuję przybliżyć je razem, choć są zupełnie od siebie różne. Citizen NB1041-84L oraz NK0000-10A są przedstawicielami klasycznego designu. Z technicznego punku widzenia przedstawia się to tak: NB1041-84L NK000-10A Rozmiar koperty / L2L 41mm / 46,5mm0 41mm / 48,5mm Wysokość 11mm 13mm Szkło Szafirowe płaskie Mineralne wypukłe Mechanizm 9011 (28800bph) 8310 (21600bph) Dokładność / rezerwa chodu -10s - +20s / ok 40h -20s - +40s/ ok60h Pasek / bransoleta Bransoleta pin&collar Pasek "skórzany" z zapięciem motylkowym Szerokość między uszami 21mm 20mm Inne Made in Japan WR100m Made in Japan WR50m Teoretycznie zegarki są do siebie bardzo zbliżone pod względem rozmiarów. Jednakże NK0000 jest optycznie większy od NB1041 a zwłaszcza czuć to na nadgarstku. Wynika to głownie z dłuższego L2L oraz wąskiej polerowanej lunety, co wpływa na większą tarczę. Dodatkowo wypukłe szkło sprawia, że zegarek siłą rzeczy jest wyższy. Koperty obu zegarków są wykonane ze stali. W NK0000 próżno szukać szczotkowanych powierzchni. Każdy element jest polerowany na połysk. Uszy wypuszczone są od końcowych części koperty i stosunkowo wąskie i krótkie. Luneta z profilu wąska i skośna z wyraźną przestrzenią pomiędzy nią a kopertą. Krawędzie są wyraźnie zaznaczone a pomiędzy płaszczyznami nie ma ostrych odcięć. Są one raczej delikatnie wygładzone. Koronka na kształt diamentowej z nacięciami. Koncepcja koperty to ta sama, która była zastosowana w reedycji pierwszego zegarka wodoszczelnego Parawater z lat 60tych pod nazwą Kuroshio. Edycja ta jest przeznaczona na rynek azjatycki w różnych wersjach kolorystycznych. Wiecej o Kuroshio tu: https://isochrono.com/citizen-kuroshio-64-an-affordable-and-vintage-styled-collection/ W NB1041 koperta bardziej kojarzy mi się z tą w SARX045/047. Uszy są wypuszczone od środka koperty, co osobiście lubię i ładnie opuszczone do dołu. Boczne i górne powierzchnie szczotkowane z fazowaną i polerowaną przestrzenią między nimi. Luneta od góry polerowana z boczną powierzchnią szczotkowaną ( jak w SARX). Dodatkowo mamy osłony koronki, które od góry wydaja się być duże, ale gdy spojrzymy z boku to widać, że są one odpowiednio podcieniowane. Wydaje mi się że Citizen zrobił to ładniej niz SEIKO w SARX 047/045, gdzie koperta ma więcej kanciastych/ ciosanych odcięć. Nawet Koronka jest tu prosta ze żłobieniami pobawiona SARXowskiego onyxu, który mi osobiście najbardziej przeszkadzał w całej koncepcji tamtego zegarka. W obu zegarkach zastosowano klasyczne tarcze ze szlifem słonecznym z nakładanymi indeksami. Różnice poza kolorami tarcz (biała w NK0000 a niebieska w NB1041)są wydawać by się mogło kosmetyczne ale istotnie wpływają na ich odbiór. W NK0000 indeksy są masywne z nacięciem pośrodku każdego z nich i podłużnym szczotkowaniem na górnej powierzchni. Boczne elementy są polerowane. Bały kolor tarczy sprawia, że zabieg ten jest konieczny, aby podnieść czytelność. Dookoła nadrukowano podziałkę w postaci kresek - grubszych dla wartości godzinowych, a cieńszych pomiędzy nimi. W NB1041 indeksy wygladaja praktycznie tak samo, są jednak mniejsze i w całości polerowane. Dzięki temu 'zbierają' więcej światła i stanowią większy kontrast dla ciemniejszej tarczy. Zastosowano także pierścień dystansujący, na którym podobnie jak w poprzednim nadrukowano podziałkę jako białe kreski. W obu zegarkach na godzinie 12tej mamy nakładane polerowane logo CITIZEN a na 6 napis automatic. A bliżej lunet znajdują sie napisy infomujące o wykonaniu w Jponii, mechanizmie i numerach tarcz (?). Na godzinie 3 znalazło się miejsce dla okienka daty. Polerowane i skromniejsze obramowanie jest w NB1041 natomiast w NK0000 jest ono wyraźnie grubsze i wypuklejsze, całe szczotkowane. Oba okienka tylko częściowo pochłaniają indeks godziny 3. Wskazówki w obu zegarkach sa identycznie w kształcie i długości. Srebrne polerowane ze skośnymi płaszczyznami wzdłuż godzinowej i minutowej. Tylko sekundnik w NK0000 jest za barwiona na niebiesko. W obu zegarkach zastosowano przeszklone dekle (ładniej wykończony jest ten w NB1041), przez które można obserwować mechanizmy. Oba to produkcje Citizena tzw. In house. NK0000 napędza rozwojowa wersja 8 series mianowicie 8130A. Bijący z częstotliwością 21600 uderzeń werk posiada cech charakterystyczne dla Miyota 821A czyli perforowany wahnik i płytę zdobioną pasami genewskimi. Dodatkowo zastosowano tu barwione na niebiesko śrubki. Ot takie miłe akcenty. Należy tu zaznaczyć, że w mechanizmie tym wydłużono rezerwę chodu do 60h. Jest to niejako odpowiedź na 6r35 od SEIKO. Jedynie specyfikacja dokładności zostaje taka jak w mechanizmach 8xxx Citizena, choć muszę podkreślić, iż mój egzemplarz ma odchyłkę średnio +3s. W NB1041 mamy do czynienia z werkiem kaliber 9011, który jest niczym innym jak ładniej wykończoną wersja Miyota 9015. Mamy tu pasy genewskie, polerowany z ciekawymi perforacjami wahnik, czy złocone napisy. Całość zwieńcza 28800bph tego mechanizmu. Dodatkowo trzeba podkreślić, że jak na mechanizm automatyczny jest on stosunkowo cienki. W modelu NK0000 zdecydowano się na klasyczne rozwiązania w postaci paska z zapięciem motylkowym. Pasek ten zostawia wiele do życzenia i dlatego od razu wylądował w pudełku firmowym. Jako, że nie jestem fanem zapięcia motylkowego podobnie stało się i z tym elementem. O wiele lepiej ma się sytuacja w NB1041. Zastosowano tu bransoletę z pełnych ogniw. Warto tu podkreślić, że każde ogniwo składa się z pięciu elementów połączonych ze sobą pinem. Środkowy i zewnętrzne elementy są szczotkowane a pozostałe polerowane. Całość sprawia, że bransoleta bardo ładnie się prezentuje. Zapięcie jest stalowe i jedyne, o co Citizen mógł się bardziej postarać to większa liczba, (chociaż trzy) otworów do mikroregulacji. Zwłaszcza, że nie zastosowano tu jak w SARXie tzw. półogniw, co znacznie ułatwiało dopasowanie jej do nadgarstka. Długo zastanawiałem się, co napisać w podsumowaniu. Oba zegarki z pewnością zmieniły moje postrzeganie marki Citizen, którą przyznam się szczerze pomijałem trochę ze względu na to, iż mało jest zegarków automatycznych w ich ofercie. Jednocześnie rozumiem, że podążają swoją drogą i rozwijają się w dziedzinach, z których są najbardziej znani. Trzeba jednak przyznać, że potrafią wyjść poza schemat i wyprodukować zegarki także dla tej grupy odbiorów, którzy niekoniecznie są zainteresowani technologią EcoDrive czy tytanowymi materiałami. Powyższe dwa egzemplarze są tego idealnym przykładem i uważam, iż śmiało mogą być mocną odpowiedzią na rodzimych konkurentów, zwłaszcza SEIKO. Jeśli miałbym je zestawić z jakimiś odpowiednikami to NK0000 warto rozważyć w porównaniu do tzw. Coctaili a NB1041 jest z pewnością godnym konkurentem dla linii SARX. W zamian otrzymujemy świetne produkty w bardzo przystępnych cenach, a gdy dodamy do tego czy to długą rezerwę chodu czy mechanizm HiBeat albo świetnej jakości bransoletę to mimo pewnych niedoskonałości będzie to na pewno świetny wybór. Nie dość że fotograf że mnie marny to nie mogłem zmienić pozycji zdjęć. Nie wiem czy to kwestia po aktualizacji forum? Musicie wybaczyć albo może ktoś podpowie jak to zrobić [emoji848][emoji848][emoji848]
  3. Jaki to model Miyoty? Właśnie padła - pochodzi chwilę i zatrzymuje się Warto naprawiać czy rozsądniejsza będzie wymiana całego mechanizmu?
  4. Grzeg0rz

    parnis

    From the album: Grzeg0rz

    Parnis z Miyotą, stop sekundą oraz "szafirowym" szkłem
  5. W nawiązaniu do tematu o Tempo Doro z Tchibo, wklejam tutaj swój post na temat kwarcowego zegarka Tchibo, który zamieściłem na facebookowych "Czasoholikach". "Wrzucam dla ciekawostki: [jak zegarek "warty maksymalnie 30 zł, podziała może pół roku" wygląda po 8 latach użytkowania] Praktycznie równo 8 lat temu dostałem na urodziny takiego oto kwarca. Byłem wtedy w gimnazjum, był to mój pierwszy zegarek. Kupiony w sklepie Tchibo za ~200zł. Ot kwarcyk. Jako, że moje pojęcie na temat zegarków było nikłe - postanowiłem zapytać na forum zegarkowym, co to za wyrób. Posypało się sporo komentarzy od zegarkowych specjalistów z milionem postów, co mając 14 lat nosili tylko Omegi i Hubolty, typu: "warte maks 30zł", "miałem go w ręce w sklepie, rozpadnie się po pół roku", "przepłacpony chiński syf", "ciekawe co odpadnie pierwsze - indeksy czy wskazówki", "znam te mechanizmy, są precyzyjne jak chirurg z parkinsonem", itp. Trzeba wiedzieć, że będąc gimnazjalista raczej nie chuchałem na ten zegarek. Nie raz zdarzyło się uderzyć nim o ścianę, stolik, rzucić w kąt, wsadzić do kieszeni z pieniędzmi. Używany bez przerwy około sześciu lat, ostatnie dwa lata noszony sporadycznie (aczkolwiek pozostając stale na chodzie). Nigdy nie robiłem przy nim nic poza wymianą bateryjki. Czego może nie być widać na zdjęciach: -- przez światło i ślady palców, szkiełko wygląda jakby było w gorszym stanie - w rzeczywistości posiada jedną, lewo widoczną ryskę. -- dokładność chodu to jakieś 15-18s/msc, nigdy tego głębiej nie sprawdzałem. (aktualizacja: przeprowadziłem test - od 26-go września [dzisiaj mamy 8 października] zegarek spóźnia się sekundę. Mechanizm to Miyota OS20) -- indeksy i obwódki małych tarcz naklejane; same tarcze lekko zagłębione względem całego cyferblatu z delikatnym kolistym wzorem -- koperta - delikatnie szczotkowana; przyciski, koronka i pierścień wokół tarczy - polerowane. Bransoleta wygląda identycznie - ogniwa poprzeczne delikatnie szczotkowane, a ogniwa pionowe są bardziej "lustrzane". Co do wad i uszkodzeń: -- jakieś pół roku temu poluzowało mi się to małe dodatkowe zapięcie od zapięcia bransolety -- luma trzyma tylko kilka minut (dawniej trzymała parę godzin) Nie próbuję tu nikogo przekonać, że zegarek z Tchibo to jakiś cud techniki. Ot ciekawostka i mała dygresja na temat tego, żeby podchodzić z duuużym dystansem do tego, co piszą na różnorakich forach. Poza tym z tego co wiem, to Tchibo oferowało kiedyś za chyba 9 stówek Auguste Reymond, który normalnie stał po ponad 2k." Dodam jeszcze, że chronograf przez ten czas używany był kilka razy w tygodniu, więc swoje też przepracował i żadnych problemów z nim nie ma
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.