Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

ch24.pl

Z wizytą w Audemars Piguet Renaud & Papi

Rekomendowane odpowiedzi

Uważam, że uszczuplanie mikroregulacji nie ma większego sensu. Przykład mojego Royal Oaka pokazuje, że da się porządnie wyregulować balans na ośmiu ciężarkach.

Pytanie czy zmniejszenie ilości punktów regulacji to uszczuplenie czy zoptymalizowane. Wskazałbym na to drugie. Bezsprzecznie układ regulacyjny 4 punktowy jest mniej skomplikowany w obsłudze (czyli regulacji i utrzymaniu stałych parametrów) niż 8 punktowy.

Pozostaje jedynie skomponować różnice 4 punktów regulacyjnych bez utraty jej efektów. Np. Użyciem koła balansowego o większym momencie bezwladnosci ale nie przez zwiększenie jego średnicy. Tą drogą poszedł Patek, Lange, Journe. Gdyby nie osiągneli zadowalajacych efektów pozostali by przy 8 pkt Gyromaxie. Dodatkowo PP, Journe, Omega decydując się na 4pkt system regulacji zastosowali efektywniejszy wychwyt o zmodyfikowanej geometrii.

 

W efekcie takich zmian uproszczony został system regulacji, zachowano dotychczasowy poziom dokładnego wyregulowania chodu i całościowa optymalizacja wyszła na dobre.


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magik.

I tu wracamy do punktu wyjścia. Większość werków prawie każdą Etę) da się porządnie wyregulować :)

Chodzi o to żeby tych problemów nie sprawiał przed wyjściem z fabryki bo to jak widać zaczyna irytować nabywców zegarów tej marki.

 

Zgadza się jednakże zagadnienie cały czas rozbija się o jakość regulacji (także przed wyjściem z manufaktury). No i warto byłoby zaznaczyć, że zalety balansów aerodynamicznych nie dotyczą wyłącznie precyzji mikroregulacji. To tylko jedna z zalet o czym warto pamiętać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dosyć "wesołe" są wnioski racjonalizatorskie ( typu zmiana ilości punktów regulacji) dotyczące zespołu balansu AP ,  rzucane z całkowicie amatorskich czy wręcz dyletanckich pozycji .

Nie można zapominać , że AP tworzył założenia konstrukcyjne na bazie własnych wieloletnich doświadczeń, wykonał serię prototypową , następnie dokładnie zbadał różne warianty prototypów , kompletuje dane eksploatacyjne ( w tym serwisowe) od wielu lat , wnikliwie jak sądzę  śledzi rozwiązania konkurencyjne . 

Oczywiście pojawia się pytanie , dlaczego występują problemy z regulacją mechanizmów .

Być może ten problem ma charakter organizacyjny a nie techniczny .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dosyć "wesołe" są wnioski racjonalizatorskie ( typu zmiana ilości punktów regulacji) dotyczące zespołu balansu AP ,  rzucane z całkowicie amatorskich czy wręcz dyletanckich pozycji .

 

Po to są fora miłośników danych dziedzin przemądrzałku. :)

Jakby był to problem organizacyjny to mieli baaardzo dużo czasu aby go usunąć(problem ów regulacji występuje już parę lat)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magik.

Pozostaje jedynie skomponować różnice 4 punktów regulacyjnych bez utraty jej efektów. Np. Użyciem koła balansowego o większym momencie bezwladnosci ale nie przez zwiększenie jego średnicy. Tą drogą poszedł Patek, Lange, Journe.

 

Tomek,

a z czego bierze się zwiększony moment bezwładności ?  :). Napisałem o tym szczegółowo włącznie z tym jak się moment bezwładności oblicza. Uważasz, że za Gyromaksem nie stała chęć zwiększenia średnicy koła balansowego ?. Właśnie chodziło między innymi o to, aby zwiększyć średnicę wieńca przy utrzymaniu masy charakterystycznej dla mniejszych kół balansowych. Poza tym, z badań przeprowadzonych przez Patek Philippe wyszło, że koło balansowe Gyromax stawia dużo mniejszy opór w stosunku do kół balansowych z wkrętami obciążeniowymi i wyważeniowymi na zewnętrznym obwodzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magik.

No i dodam jeszcze, że w kontekście dokładności pojawia się tu temat firmy Rolex jako tej, która z tematem radzi sobie ponadprzeciętnie. Aż dziw bierze, że nikt nie wspomniał tu jeszcze o włosie breguetowskim, który moim zdaniem ma wpływ na jakość pomiaru czasu. Co prawda AP w aktualnych modelach z własnym wychwytem nie stosuje włosa breguetowskiego, ale stosuje podwójny włos płaski. Chyba nikomu nie muszę tu wyjaśniać, że nie bez przyczyny. No i jak tak zsumujemy te wszystkie elementy, to okaże się, iż ilość czynników decydujących o jakości pomiaru czasu wzrasta. A nawet nie wyszliśmy z dyskusją poza regulator i wychwyt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Tomek,

 Uważasz, że za Gyromaksem nie stała chęć zwiększenia średnicy koła balansowego ?. Właśnie chodziło między innymi o to, aby zwiększyć średnicę wieńca przy utrzymaniu masy charakterystycznej dla mniejszych kół balansowych.

 

Mariusz, 

doprecyzuję. Uważam że zwiększanie średnicy balansu jest efektywne do pewnej granicznej wartości, (zazwyczaj seryjne koła mają ok 10 mm średnicy) po przekroczeniu której masa koła zaczyna niekorzystnie wpływać na pracę układu regulatora zwiększając tarcie i powodując straty energii. Jednakże poprzez wykorzystanie odpowiedniego stopu można koło pozostawić w optymalnym rozmiarze - ok 10mm zwiększając jednocześnie moment bezwładności.

 

Co do włosa to myślę, że materiały krzemopochodne z powodzeniem zastępują włos breguetowski, choć większy wpływ na precyzję chodu upatruję w samej konstrukcji wychwytu.          


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magik.

Co do włosa to myślę, że materiały krzemopochodne z powodzeniem zastępują włos breguetowski, choć większy wpływ na precyzję chodu upatruję w samej konstrukcji wychwytu.          

 

Hmmm, ciekawe dlaczego Vacheron Constantin i Audemars Piguet omijają krzem szerokim łukiem ?.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i dodam jeszcze, że w kontekście dokładności pojawia się tu temat firmy Rolex jako tej, która z tematem radzi sobie ponadprzeciętnie. Aż dziw bierze, że nikt nie wspomniał tu jeszcze o włosie breguetowskim, który moim zdaniem ma wpływ na jakość pomiaru czasu. 

 

Rolex, cóż to dla mnie wciąż zagwozdka! Z jednej strony klasyczny wychwyt kotwicowy z drugiej regulacja precyzyjna Microstella i Parachrom. Choć czytając różne opinie na temat dokładności zegarków Rolexa z przed 2000 roku i po (włos breguetowski/Parachrom) to nie widać różnicy. Myślę, że kluczowe znaczenie może mieć skupienie w jednym miejscu montażu, testów i regulacji zegarków opuszczających fabrykę oraz wysoka standaryzacja produkcji, montażu i dopuszczalnych odchyleń. Miliony rocznie mechanizmów przekazywanych do COSC to również zebranie ogromnego doświadczenia w regulacji, co musi się przekładać na efekty.          


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 No i jak tak zsumujemy te wszystkie elementy, to okaże się, iż ilość czynników decydujących o jakości pomiaru czasu wzrasta. A nawet nie wyszliśmy z dyskusją poza regulator i wychwyt.

Zgoda.

Nie dodaliśmy jeszcze że ma to znaczenie w warunkach...optymalnych ,by nie napisać laboratoryjnych.


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm, ciekawe dlaczego Vacheron Constantin i Audemars Piguet omijają krzem szerokim łukiem ?.

 

VC to totalny konserwatysta, więc nie po drodze mu z krzemową technologią a AP, na razie nie wiem :) 


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgoda.

Nie dodaliśmy jeszcze że ma to znaczenie w warunkach...optymalnych ,by nie napisać laboratoryjnych.

 

Nie wyłącznie w laboratoryjnych warunkach. Przykładem mogą być równolegle prowadzone testy zegarków przez dziennikarzy w prasie branżowej. Mianowicie często wynika z testów, że zegarek badany na komparatorze chodu wykazuje mniejszą precyzję chodu niż na ręku. Oczywiście należałoby wziąć poprawkę na możliwości percepcji ludzkiej w pomiarach porównawczych ze wzorcem czasu, jednak często różnica pomiędzy rodzajami tych pomiarów przekraczała sekundę na dobę.

 

 

Nawiązując do VC jeszcze, to zadziwiające u nich jest to, że nie tolerują w procesie regulacji zegarków przeciętnych odchyłek ujemnych - nawet jednosekundowych. Tzn. chwilowe mogą wystąpić ale w cyklu dobowym muszą zostać skompensowane odpowiednim śpieszeniem, tak aby sumarycznie nie przekraczało 15 sekund na dobę (nie chronometry) oraz 6 sek/dobę (chronometry).                


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy posiadamy informację co do ilości wyprodukowanych ,dopuszczonych [lub nie] do sprzedaży mechanizmów[zegarków] poszczególnych tj wyżej wymienionych firm, Rolexa AP czy VC

Jak wygląda kontrola?,bo może w jednym przypadku ważniejsza jest precyzja chodu[priorytet] a w innym ,inne czynniki? :) -oczywiście z zachowaniem tzw przyzwoitości.... ;),bo resztę załatwi marketing.


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magik.

Nawiązując do VC jeszcze, to zadziwiające u nich jest to, że nie tolerują w procesie regulacji zegarków przeciętnych odchyłek ujemnych - nawet jednosekundowych. Tzn. chwilowe mogą wystąpić ale w cyklu dobowym muszą zostać skompensowane odpowiednim śpieszeniem, tak aby sumarycznie nie przekraczało 15 sekund na dobę (nie chronometry) oraz 6 sek/dobę (chronometry).

To samo jest w AP. Mój Royal Oak regularnie noszony na ręku nigdy w ciągu doby nie wykazuje opóźnień. Wszystkie odchyłki dobowe zawsze są na +. Jedyne odstępstwo od tej sytuacji ma miejsce wówczas, gdy czasomierz nie jest noszony, a wyczerpanie rezerwy chodu przekracza wartości zadeklarowane przez producenta. Czyli powyżej 60 godzin, mniej więcej pomiędzy 63-70 godziną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mariusz, że Ty jeszcze nie jesteś rzecznikiem prasowym AP to jest karygodne niedopatrzenie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magik.

Mariusz, że Ty jeszcze nie jesteś rzecznikiem prasowym AP to jest karygodne niedopatrzenie :)

 

Też tak uważam  :lol:  ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.