Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

STARUSZEK

Nurtujace nas jednorazowe pytania i odpowiedzi .

Recommended Posts

Robert ok będzie zdjęcie stópek,oby były malutkie :) a Ty wkleisz...zresztą sam wiesz co :D


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czy koleżanka może znać żonę? Może to taki noworoczny test...solidarnych ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

W kwestiach relacji męsko - damskich, wśród kobiet nie ma solidaryzmu. :)


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W kwestiach relacji męsko - damskich, wśród kobiet nie ma solidaryzmu. :)

To prawda :)

Widać że kolega zna się :P


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

To zależy od fazy znajomości / relacji - najpierw jest najlepszą przyjaciółką...która zrobi test , później jest matą hari a dopiero na końcu staje się persona non grata

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Zadzwoniła do mnie, nie wiadomo skąd, nie wiadomo jak. Skąd znała numer po latach pojęcia nie mam?

- Stchórzyłeś?!

- Jasne, że nie. Umówiliśmy się za tydzień w sobotę u niej.

- Postarzała się?

- Wręcz odwrotnie! Figury mogłaby pozazdrościć 18. latka.

- Przyszedłem - lakierki, krawat, kwiatki i czekoladki. Długo rozmawialiśmy a potem... A potem zaczęła się rozbierać...

- No i opowiadaj co było dalej?!

- Zawał...!!!

 

Tak Panowie. Chcieć jedno, móc drugie :D . Pierwsze co może stanąć to serce albo całe życie przed oczami :D .


Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kwestia ryzyka...

Jak nie masz nic do stracenia - umawiaj się.

Jak masz coś/kogoś cennego - nie warto :)

 

 

wymęczone z fona....


ALAMO napisał - każdy ma prywatne, wrodzone prawo do bycia idiotą...może o to prawo walczyć, do swej idiociej śmierci...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może chce coś załatwić? Skoro pracujesz w tzw. służbie zdrowia, może mieć deal.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może chce coś załatwić? Skoro pracujesz w tzw. służbie zdrowia, może mieć deal.

Ona pracuje.....


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słyszałem kiedyś że pielęgniarki i lekarki są bardzo dobre w te klocki i można śmiało i bez obaw, nie ma się co obawiać o serce.  :)


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziadek dzięki,ale chyba nieco przesadziłeś, kiedyś to może i faktycznie mogłem przyprawić o zawał :D .Raczej jest zdrowa mam nadzieję, że nic Jej nie będzie i przeżyje :)

Nie mogę napisać czym konkretnie się zajmuje bo to mogłoby ułatwić identyfikację a tego przecież nie chcemy.


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy można tu pytać o wszystko o co się tylko zechce, jeśli coś Nas nurtuje i mamy z tym problem.

Może przykładowo zacznę :

Po świętach napisała do mnie Koleżanka z dawnych czasów ( nie ta, inna) niby standardowo :

- Witaj Piotruś, jak Ci minęły święta? Czy przyszedł do Ciebie Mikołaj? Ja dostałam rózgę, bo byłam niegrzeczna :)

odpisałem standardowo :

-pierdu mendu... oraz - zawsze jak dziewczynka jest niegrzeczna to powinna dostać lanie :)

Ona :

- Hi hi hi ale ja już nie jestem dziewczynką :) nie wiem czy zauważyłeś :)

- no to ja standardowo, ze trzeba to sprawdzić następnym razem i, że najważniejsze że nie jest chłopczykiem

Ona:

- Nie jestem chłopczykiem

- no to ja znowu standardowo, że może w nowym roku jakieś spotkanie itd.

Ona:

- Jak najbardziej tak :)

 

I teraz pytanie bo chyba już się starzeję, czy warto sobie głowę zawracać, ktoś umie czytać między wierszami, niby jest ok ale pracuje w służbie zdrowia czynnie.

Od razu przypomina mi się książka o patologii w ginekologii onkologicznej ... którą czytałem jako nastolatek a którą do dzisiaj pamiętam, stała na półce szwagra gdy jeżdziłem do siostry pilnować pieska pod jej nieobecność.

Reasumując - warto sobie głowę zawracać czy odpuścić ? Pytam bardziej doświadczonych Kolegów :rolleyes: , z góry bardzo dziękuję za sugestie i porady oraz czytanie między wierszami.

Żona Ci wybaczy, kochanka Cię za***ie.

 

przepraszam za wulgaryzm ale muszę napisać dokładnie jak będzie, a będzie jak napisałem

 

KJ

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, czyżby szykował sie temat ciekawszy od Ennio Vittori? :-)

 

A tak w temacie, rozpocząłem wlasnie lekturę "Morfina" (autor Szczepan Twardoch) i taki fragment mi się przypomniał (cytuje):

"Gdyby dowiedziała się o moich kochankach, to cóż? Zostałbym dla niej bydlęciem, ale wiem, że dopiero wtedy zrodziłaby się w niej prawdziwa namiętność do mnie, wypełniająca ranę po obumarłej miłości, bo sądzę, że wszystkie kobiety są takie same, katoliczki, sufrażystki, k**wy, zakonnice, głupie chłopki, harfistki, Hotentoki i Szwedki różnią się tylko przygodnie, a nie w swej istocie, i Sali /chodzi o kochankę/ niechęć do wierności, i Heli /żona/ niechęć do niewierności to jest jedna, ta sama emocja, ta sama zasada, esencja wielkiej wszechkobiety. Mężczyźni zreszta tez sa tacy ale nie o nich tu mowa."

;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest mrovka

hehh..dobre,dobre I az dobre w swej prostocie

 

swoja droga zastanawia mnie taka rzecz - potrzebujesz odpowiedzi na zagadnienie czy chodzi ci o ogolne o nasze przyzwolenie w tej sprawie??:) glupio tak pakowac sie w klopoty bedac zdrowym na umysle :)

 

pozatym,panowie

 

wydaje mi sie ze kobieta nie ma w zwyczaju mowic lub dawac wprost do zrozumienia o co jej chodzi,chyba ze ma w tym interes,idzie po trupach lub w najgorszym przypadku odbiorca przekazu musi miec jasno I przejrzyscie bo inaczej nie zrozunie - to tyle z doswiadczenia

 

staruszek,myslalem ze rozum I instynkt samozachowawczy rozwija sie z wiekiem hihihi - zarcik,co by sie pioruny nie posypaly

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja Ci Piotrze powiem tak:

Cóż jest warte życie bez przygód? :D 

Raczej nie wiele. :(

Bez nich bowiem, nie ma co wspominać. :)


<p>Czasem lec-e w gruchy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byle faktycznie dobrze znać materiał, który będzie poddany próbie. Ostatnio po tym jak ojciec kumpla odszedł od jego matki po 30 latach, gdy nagle się wydało, że puszczał bokiem, ta mimo pozornej stabilności psychicznej ledwo została odratowana przez młodszego syna po próbie samobójczej, nikt nie przypuszczał, że jest do tego zdolna.

 

Więc faktycznie dobry rachunek zysków i strat chyba jest niezbędny..

 

A mnie po 3 latach pożycia sumienie by zżarło (nie piszę "na razie", bo liczę, że to działa i będzie działać też tak u mojej lubej - naiwność?:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lepiej brzmi młodość :-P

 

My tu wywody robimy, jakieś miedzywiersze, a kobieta by zrobiła a potem zastanawiała się co dalej... I to niby my jesteśmy prości..


  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znaczy tak czy nie ?

Oczywiście ,że tak.Już na wstępie powiedziała Ci ,że była niegrzeczna,a jak wiemy grzeczne dziewczynki idą do nieba ,a niegrzeczne gdzie chcą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czy koleżanka może znać żonę? Może to taki noworoczny test...solidarnych ...

Przecież najlepsze kochanki to żony koleżanki.Nie ma obaw,w razie skuchy zawsze powie ,że to nie jej ręka.

 

W kwestiach relacji męsko - damskich, wśród kobiet nie ma solidaryzmu. :)

Nie ma.Sprawdzone.

 

A ja Ci Piotrze powiem tak:

Cóż jest warte życie bez przygód? :D

Raczej nie wiele. :(

Bez nich bowiem, nie ma co wspominać. :)

O tak.A skąd wiesz czy pojutrze nie będziesz siedział na wózku inwalidzkim z owiniętymi nogami kocykiem.Nie będziesz musiał wymyślać wnukom bajek.One już będą na Twoim ,,twardym dysku,,.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież najlepsze kochanki to żony koleżanki.Nie ma obaw,w razie skuchy zawsze powie ,że to nie jej ręka.

 

Nie ma.Sprawdzone.

 

O tak.A skąd wiesz czy pojutrze nie będziesz siedział na wózku inwalidzkim z owiniętymi nogami kocykiem.Nie będziesz musiał wymyślać wnukom bajek.One już będą na Twoim ,,twardym dysku,,.

:D Dysk mi się zapełnia.... :lol:


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież najlepsze kochanki to żony koleżanki.Nie ma obaw,w razie skuchy zawsze powie ,że to nie jej ręka.

 

Nie ma.Sprawdzone.

 

O tak.A skąd wiesz czy pojutrze nie będziesz siedział na wózku inwalidzkim z owiniętymi nogami kocykiem.Nie będziesz musiał wymyślać wnukom bajek.One już będą na Twoim ,,twardym dysku,,.

 

@Misiu

 

Co prawda jestem z pokolenia wcześniejszego niż Jacek i Agatka, :)  ale odnosząc się do Twego posta potwierdzam w całej rozciągłości, to co napisałeś o koleżankach! Parę "perełek" na dysku posiadam a były i takie które z całym swym dobytkiem proponowały księgowej wspólne ognisko i zarabianie "ciasta". ;)

Dodał bym może jeszcze, że czasem spolegliwe w tej materii bywają siostry, oczywista żony, tudzież kuzynki.  :P

 

Odnośnie drugiego stwierdzenia, oczywistym jest, że kobiety traktują nas jako swą własność i nie bywają chętne się z żadną inną dzielić swą "zdobyczą"! Nad czym swego czasu ubolewałem. :(

 

Miło mi, że pomyślałeś o subtelnych życzeniach Noworocznych, :angry:  jednakże wraz ze swoją przekorną naturą wstrzymam się ze swymi. :P  

Jednakże zwróć uwagę na szwy jako, że już wiekowe także, coby nie popuszczały i trocinki z dupci się nie posypywały.  :D

Dysk zawsze można oczyścić ze zbędnego badziewia a wymyślać nowych bajek nie muszę, gdyż zgodnie z tym co napisałem otwarty jestem cały czas na "przygody"   :wub: a i kobiecie zwłaszcza "chętnej" nie przystoi odmówić! Nie zależnie od tego, czy zamiast godziny, będę trzy przepraszał. :(  Zgodnie z Klenczonowskim hymnem emerytów ...."nie spoczniemy, nim dojdziemy"..... nie koniecznie w ciemny las. :lol:

 

Pozdrawiam


<p>Czasem lec-e w gruchy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest henio.w

Pięknie to Hemingway na miarę nagrody Nobla ujął - stary człowiek i może... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Misiu

 

 

 

 

 

Miło mi, że pomyślałeś o subtelnych życzeniach Noworocznych, :angry:  jednakże wraz ze swoją przekorną naturą wstrzymam się ze swymi. :P  

Jednakże zwróć uwagę na szwy jako, że już wiekowe także, coby nie popuszczały i trocinki z dupci się nie posypywały.  :D

Dysk zawsze można oczyścić ze zbędnego badziewia a wymyślać nowych bajek nie muszę, gdyż zgodnie z tym co napisałem otwarty jestem cały czas na "przygody"   :wub: a i kobiecie zwłaszcza "chętnej" nie przystoi odmówić! Nie zależnie od tego, czy zamiast godziny, będę trzy przepraszał. :(  Zgodnie z Klenczonowskim hymnem emerytów ...."nie spoczniemy, nim dojdziemy"..... nie koniecznie w ciemny las. :lol:

 

Pozdrawiam

Nie traktujmy tego jako życzeń,a wyjaśnieniem jest mój wczorajszy  post w temacie : Szpitalowe smuty i rozterki.Pozdrawiam.Wojtek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.