Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

dedus

Longines Hydroconquest vs Glycine Combat Sub Phantom

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie, to mój pierwszy post na forum więc proszę o wyrozumiałość. Uprzedzę - wiem, że podobny temat był poruszany jakiś rok temu ale może post kogokolwiek z kolegów z forum pomoże mi podjąć decyzję o zakupie pierwszego automatu.

 

Krótko o sobie.

Lat 31, służba mundurowa więc na codzień w pracy poruszam się w uniformie, zamiłowania to głównie sport, nadgarstek ok. 17,7 cm w miejscu gdzie noszę zegarek obecny.

 

Co mnie nurtuje.

Od jakichś 2 - 3 lat uwaliłem sobie w głowie, że jak minie 30 - stka to chciałbym kupić porządny, automatyczny zegarek, który będzie w miarę uniersalny. Kwota ok. 4.000 zł. Zegarek miał być na bransolecie, a we własnym zakresie miałem dokupić kilka dodatkowych pasków - głównie nato. Przez ten czas tym zegarkiem był Longines Hydroconquest w starej odsłonie, z czarną tarczą. W tym okresie przejrzałem mnóstwo wątków, dotyczących tego modelu, obejrzałem z milion zdjęć i z tysiąc filmów na YT. Generalnie opinie bardzo dobre.

 

Dosłownie moment przed zakupem znalazłem zegarek, który wprowadził w moje życie wątpliwość - jest to Glycine Combat Sub Phantom. 

 

Wydaje się, że Glycine bardziej pasuje do mojego stylu życia, mój główny strój poza pracą to dżinsy i t-shirt albo dres i przez to Longines wydaje się nazbyt elegancki, a z kolei marka i to co czułem przez ten czas oglądając ten model powoduje, że jednak to jest to. Nie wiem za bardzo jak oba zegarki układałyby się na moim nadgarstku, Longinesa widziałem ale jakoś nie miałem śmiałości żeby wejść i przymierzyć, z kolei o marce Glycine dowiedziałem się stosunkowo niedawno.

 

Interesują mnie tylko nowe zegarki, nie wiem, może to głupie ale wydaje mi się, że z takim zegarkiem jest jak z piórem - jak przywyknie to jednej ręki to z drugą będzie problem.

 

Nie znalazłem zbyt dużo informacji na temat Phantoma dlatego postanowiłem zwrócić się do Was o pomoc i prosić o porównanie obu modeli w kwestiach takich jak solidność wykonania (dla mnie to bardzo istotna część), układanie się na nadgarstku o moim obwodzie, generalnie o zadowolenie z użytkowania.

 

Co do cen: HC ok. 3.700 zł, Glycine na ebay.pl na pasku nato - ok. 2.700 zł, dochodzi koszt ewentualnej bransolety.

 

Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przymierzałem tego Longinesa, jak dla mnie średnica tarczy zbyt mała, w nadgarstku mam 18cm. Long. ma 39mm, okazało się że mi najbardziej leży 42mm:) Radziłbym Ci przymierzyć i zobaczyć odczucia. Glycine to świetna marka, z tych dwóch o których piszesz brałbym Glycine bez wahania:) Mi po prostu bardziej się podoba (mechanizmy właściwie te same), ale to przecież Ty będziesz nosił B)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podejdzmy analitycznie i negatywnie.

 

Longines to (niestety) Swatch Group. Co oznacza dla mnie potencjalne problemy z serwisem.

Minus dla Longinesa i to spory.

 

Glycine ma coś co jest nieakceptowalne osobiście dla mnie, czyli płaska jak deska tarcza. Po prostu jakbyś wydrukował z drukarki.

 

Osobiście mam Hydroconquesta ze względu na (w teorii) wyższy prestiż i historię marki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakiś czas temu też chorowałem na Hydroconquesta, jednak zagłębiając się w temat - przeszło mi. Longines tak jak piszesz, wydaje się nazbyt elegancki i jest diverem tylko z pozoru. Z minusów ma żenująco kiepską lumę, tandetne zapięcie i design bezela dostosowany do walorów estetycznych, nie użytkowych (brak ząbkowania na całości + brak centralnego markera godzinowego na tarczy na 12tej). Dodatkowo widziałem już wiele zdjęć na których stosunkowo nowe egzemplarze miały już mocno wypłowiały bezel (głównie wersja niebieska).

 

Postanowiłem kupić Glycine.

 

gallery_65341_2775_699460.jpg

 

Moim zdaniem ten zegarek jest bardziej spójny stylistycznie. Płaska tarcza nadaje mu militarnego charakteru. Z minusów - zakrzywione uszy mogą wbijać się w nadgarstek, jeżeli nie jest obły tylko bardzo płaski. Tak samo koronka - zegarek jest b.cienki jak na divera (dekiel też) i koronka nie jest odstawiona mocno od nadgarstka - nosząc zegarek na prawej ręce koronka mnie czasami raziła.

 

Longines to dobry zegarek wyjściowy, Glycine to dobry kompan na co dzień, jako EDC - na bransolecie zyskuje trochę "blichtru". Z tego zestawienia i z Twojego opisu, mój głos na Glycine.

 

Natomiast mówiąc całkiem szczerze - obecnie wróciłem do poczciwego Seiko SKX i daje mi więcej frajdy niż dawało mi Glycine - ma ten sam toolwatchowy charakter, płaską tarczę itd. ale więcej ikry za trzykrotnie mniejszą cenę (i świetnie wygląda na wszystkim, więc można kombinować z NATO, paskami skórzanymi i dedykowanymi bransoletami). Być może powinieneś kupić HC na wyjścia, a SKX jako EDC? To tak dla zastanowienia.

 

gallery_65341_3136_1143855.jpg

 

PS: Glycine nie kupuj na żadnych ebayach i innych wynalazkach - tu na forum jest dystrybutor i kupisz z pewnego źródła w dobrej cenie.


ng6mnrm.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mierzyłem oba. Dla mnie wygrywa glycine ze większa uniwersalność i jakość wykonania. Nie wiem co jest longinesem ale dla mnie materiał z którego są wykonane jest tandetny. Pasek bransoleta NATO - we wszystkim pasuje. Jeśli jestes mundurowy to taki zegarek jest dla Ciebie.

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


pozdrawiam

Marcin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie Longines, żeby nie było tak łatwo :). Jeśli chodzi o bezel w niebieskim to jest wypłowiały, ale w modelach starszych, podobno w produkowanych obecnie czyli do 2 lat (lub więcej) ten problem się już nie pojawia. Z czarnym z tego co wiem problemów nie było nigdy. Z minusów moim zdaniem jedynie to, że bezel jest z aluminium i trzeba uważać żeby nie zarysować. Co do zapięcia się zgadzam, jest dość siermiężne, ale nie odczuwam też, żeby zegarek był tandetny. Ale to już wszystko jak wiadomo kwestia gustu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem Suba Phantom świetny zegarek, nietuzinkowy, koperta leżała jak przyklejona do nadgarstka, potrójny AR świetny, małe dzieło sztuki, szczerze polecam Suby Glycine i przedstawiciela marki "piotrkraków" 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie czekam na Phantoma już w nowej referencji. Będzie w połowie kwietnia. Kupiony zupełnie w ciemno, więc nie wiem czego się spodziewać. Jak dotrze to podzielę się tutaj wrażeniami, chyba że Twój dylemat już będzie nieaktualny. Tak czy siak zegarek wizualnie bardziej mi się podoba niż Longines więc jeśli będzie dobrze leżał to zostanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję serdecznie wszystkim za podpowiedzi. Dzisiaj doszedłem do porozumienia z użytkownikiem piotrkrakow co do ceny i innych warunków zakupu zegarka i zdecydowałem się również na Phantoma w nowej odsłonie. Zegarki są w fazie zamówienia więc chyba trochę potrwa zanim go otrzymam ale jak tylko tak się stanie zrobię zdjęcia i podzielę się wrażeniami. Jeszcze raz dzięki wielkie za pomoc!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i super! Piotrek daje dobre ceny. Sam u niego swojego zamawiałem. Podziel się wrażeniami jak już go dostaniesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ponownie. Zegarek już gości na moim nadgarstku od kilku tygodni. Wrażenia? Ten Phantom to był strzał w dziesiątkę! Jest genialny jeśli chodzi o stylistykę, przetestowałem go zarówno ze skórzanym paskiem do garniaka, skórzanymi jak i parcianymi paskami typu nato w różnych wersjach kolorystycznych ale chyba najlepiej prezentuje się na bransolecie, która sprawia wrażenie solidnego kawałka dobrej roboty. To, że zegarek jest tak płaski sprawia, że bez problemu chowa mi się pod koszule, a rozmiar 42 mm na leży idealnie na moim nadgarstku. Gorące podziękowania należą się Piotrowi za profesjonalną obsługę i dobrą cenę, a użytkownikom za rady. Jak tylko uda się zrobić zdjęcia w różnych wersjach i sytuacjach to je zamieszczę, pomóżcie tylko w kwestiach technicznych jak to uczynić.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.