Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość Władysław

WIEDZA TEORETYCZNA O NAPRAWACH

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Władysław

Witam wszystkich klubowiczów.
To piękne i fascynujące że są jeszcze tacy fascynaci jak Wy, ale moim skromnym zdaniem jako zegarmistrza, zalecam przed każdym testowaniem dokonać przeglądów i napraw.
Nie wiem czy pasjonaci wiedzą że każdy zegarek mechaniczny powinien być przynajmniej raz na 3 do 5 lat doszczętnie być rozebrany. Następnie każdą część należy dokładnie oczyścić i sprawdzić czy nie ma uszkodzeń. Należy pamiętać że części metalowe napewno są namagnesowane, i trzeba rozmagnesować. Bardzo często włos na balansie klei się i jeżeli nie jest to spowodowane spłynięciem oliwki z łożyska to na 100% trzeba go rozmagnesować.
Podczas montażu (tj.składania) dokładnie sprawdzać jak współpracuje ze sobą każdą część przy tym oliwić właściwą oliwką zegarmistrzowską (Proszę pamiętac że występuje kilka rodzaji oliwek do różnych miejsc w zegarku. A do naciągu (beczka+półbeczka+tiret+wodzik+wałek,sprężyna w bębnie) stosuje się specjalny smar. W czasach komuny używano smar, bo tylko on był dostepny o nazwie "FETT BOX" z DDR z Drezna). Dziś są lepsze środki i duży wybór. Należy tylko pamiętać by przy zakupie nie wciśnięto nam przeterminowanych środków, bo traci swoje właściwości organoleptyczne.
Stosowanie innych oliwek i smarów ma zły wpływ na żywotność i dokładność chodu. Jak to mówią kto smaruje dalej jedzie.
Jeżeli jeszcze Was nie zraziłem tymi wywodami, to pozwólcie że dokończę.
Czyszczenie zegarka jak to nieraz potocznie mówią zegarmistrze, odbywa się w specjalnym roztworze chemicznym (broń boże w wodzie) który też można kupić, tylko do zegarków.Ja osobiście używam Gronal który rozcieńczamy  1:9 dom czyszczarki mechanicznej.Ale pamiętajcie czyszczarka ma koszyczek (trzy częściowy ze specjalnym koszyczkiem na balans) do którego wkładamy rozebrany mechanizm.

Proszę pamiętać że czas naprawy przez zegarmistrz trwa ok.3-4 godzin, Wam może i powinien zająć nawet 2-3 dni.
Kolejność demontażu zegarka zawsze zaczynamy od spuszczenia sprężyny w stan spoczynku.
Należy uważać by przy tym nie uszkodzić kółka naciągowego na bębnie i blokady. Odbywa się to po przez popuszczanie (przy zazębionej beczce i półbeczce). W odwrotną stronę do naciągu, zwalniając blokadę.
Następnie odkręcamy mostek balansowy,mostek z kotwicą. Przy zdejmowaniu mostka kotwicy należy pamiętać że trzeba robić to bardzo ostrożnie by nie uszkodzić kotwicy.
KOTWICA - składa się z dwuch ramin,drążka widełek, w wycięciach ramion umieszczone są palety ( obecnie z syntetycznych rubinów). Oś może być wtłoczona lub wkręcana. W widełkach jest wycięcie którego boki współpracują z palcem przeżutowym. Oba palce widełek nazywają się rożkami,a pod spodem przymocowany jest bezpiecznik który współpracuje z kołnierzem przeżutnika (który jest umieszczony na osi balansowej). Ma on za zadanie zabezpieczyć widełki od ewentualnych przesunięć. W tym czasie gdy palec przeżutowy wchodzi w wycięcie widełek, względnie znajduje się poza określamy mianem wykotwiczenia.
Przed przystąpieniem do rozbierania kolejnych mostków, należy zdjąć wskazówki i tarczę ( dawniej mówiono cyferblat) by nie uszkodzić wskazówek i nie porysować tarczy.

Pisząc to powyższe nie wiem czy byłoby zainteresowanie tematem napraw. Jak samemu bez pomocy zegarmistrza naprawić własny zegarek. Zdaję sobie sprawę że ta nauka wymaga czasu i odwagi ze strony każdego miłośnika tego forum. Że nie wystarczy przeczytać i wiedzieć jak to robić, trzega dużo cierpliwości a przedewszystkim uporu i dokładności. Ale jestem gotów krok po kroku przekazać własną wiedzę teoretyczną, bo praktyki nie przekażę na odległość bez wspólnego spotkania się gdzieś w przyszłości na warsztatach praktycznych o ile byłoby zainteresowanie.
Proszę pamiętać o rzeczy najważniejszej, do naprawy potrzene są profesjonalne narzędzia zegarmistrzowskie których dziś nie trudno kupić.

Będę kontynuował wszystko o naprawach jeżeli będzie zainteresowanie większe tym tematem.
Podzielę się moją wiedzą bezpłatnie, ponieważ w dzisiejszych czasach ten zawód wymiera, i szkoda by wiele cennych zegarków zniszczyło się bezpowrotnie.
Proszę pytać o wszystko co dotyczy napraw zegarków.

Jednocześnie chciałbym zapytać Wszystkich a co z zegarkami kieszonkowymi, dlaczego ich tu nie widać.
pozdrawiam
Władysław

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Edward Siudowski

Witam

Myśę że temat konserwacji zegarków czy zegarów jest ze wszech miar wart szerszego rozpropagowania wśród członków i sympatyków tego klubu. Właśnie z powodu braku zegarmistrzów - tych z prawdziwego zdarzenia. Przekonałem się o tym nie raz nie dwa na własnej skórze oddając któryś z moich czasomierzy do konserwacji.

Uważam że dobrze by było zamieścić na początek adresy gdzie można by nabyć stosowne podstawowe narzędzia i środki potrzebne do konserwacji jak też ich nazwy handlowe. Dalsze tematy nasuną się prawdopodobnie samoczynnie na skutek pytań samych klubowiczów. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Uważam że dobrze by było zamieścić na początek adresy gdzie można by nabyć stosowne podstawowe narzędzia i środki potrzebne do konserwacji jak też ich nazwy handlowe

 

taak ! jak wszyscy zaczniemy grzegać w swoich zagarkach , to ci prawdziwi zegarmistrzowie mieć będą potem duuuużo pracy. :twisted: 8)

w ten sposób przyczynimy się do rozwoju tego zagrożonego wyginięciem zawodu.

 

 

P.S. jasne że jest fajnie umieć i robić wszystko , ale ja nie chciał bym mieszkać w domu zaprojektowanym przez zegarmistrza to pewnie i on nie chciałby abym sam naprawiał zegarki. Zostawmy to specialistom. Wszystkim wyjdzie na dobre.

 

 

piotrek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Edward Siudowski

Myślę że masz rację ale nie do końca. Trzeba mieć dobrego nosa albo jak kto woli szczęście żeby trafić na zegarmistrza(dobrego).

W jakim mieście bym nie był to zakładów zegarmistrzowskich można policzyć na palcach jednej ręki a i tak część z nich to tylko wymienia baterie, paski itp. Mozna to zresztą sprawdzić w książce telefonicznej.

W takie sytuacji chyba trzeba sobie radzić w miarę możliwości samemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zegarmistrzem nie jestem i nie byłem, ale jubilerem już tak.

myślę że aby naprawiać zegarki dobre chęci mogą nie wystarczyć.

podstawową wiedzę trzeba mieć (tego da się nauczyć) ale i mikromotoryka powinna być nieźle rozwinięta - a to da się osiągnąc ( i to nie zawsze) tylko przez trening.

 

poza tym jestem zdania że powinno się "używać" fachowców. (oczywiście trzeba ich najpierw znaleźć ). cała gospodarka na tym zyska.

może to głupie , ale ja w to wierzę.

 

 

piotrek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@michalop

W życiu nie otworzę sam drogiego zegarka. Sam to ja mogę pasek wymienić. Ale w celach poznawczych (jak toto działa) będę musiał rozebrać moją Ruhlę. Korci mnie i ciekawi, pewnie że nie złoże ale mi jej nie żal. Pomyśl, pokazujesz komuś mechanizm przez szklany dekiel i jak Cię spyta "co toto małe tam robi i po co". Miło znać odpowiedź.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... a jak ktoś będzie chciał otworzyć swój zegarek np. na pikniku , to niżej zamieszczony Wenger "Minathor" idealnie sie do tego nadaje. :twisted: :wink:

 

widziałem też limitowane wersje z okładkami ze stali nierdzewnej i skóry krokodyla

 

pic.17571.17571.1.jpg

 

http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewIt...ssPageName=WD1V

 

 

piotrek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko do czego potrzebny jest zegarmistrzowi korkociąg? Pasuje jak pięść do nosa. Chyba, że do oblania udanej naprawy np. eiswein'em.


Dawaj czasy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorki Piotrek nie chciałem urazić, ale rozbawił mnie ten korkociąg i własnie sobie wyobraziłem taka sytuację. Po żmudnej naprawie - kiliszeczek, albo i dwa dobrego reńskiego albo mozelskiego. Sam jestem fanem szwajcarskich scyzoryków. Mój Victorinox (pospolity model z blokowanym ostrzem) słuzy mi dzielnie od 11 lat. Nie zliczę już w ilu róznych sytuacjach mi pomógł i z przerażeniem myslę o chwili kiedy go zgubię. A korkociąg otworzył wiele butelek dobrego trunku.

 

Pozdrawiam


Dawaj czasy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Władysław

Witajcie wszyscy.
Nie zamierzałem i nie zamierzam nikogo na siłę namawiać do jakich kolwiek napraw waszych zegarków.

Ale niejednokrotnie na pewno zżerała Was ciekawość i skręcało niejednego,by samemu spróbować coś tam naprawić,przesmarować czy jak to mówią poprawić ale taka nauka czasami drogo kosztuje. Zgadzam się z każdym że należy to zostawić fachowcom. Ale czy nie warto wiedzieć przynajmniej dla siebie czy ten fachowiec nas nie naciąga i np. gdy powie że "szpindel dotyka do bigla"- i dlatego zegarek nie chodzi, to będzie to prawda czy fałsz?!.
Wiadomo że wszędzie "fachowców" jest co nie miara, i to w każdej dziedzinie a przy tym drugie tyle naciągaczy tzw.złotych rączek czy przyuczonych do zawodu.Czasami czytam na różnych aukcja internetowych w opisie sprzedawanej aukcji że mechanizm czy zegarek jest do naprawy dla majsterkowicza co uważam że to niepoważne bo majsterkowicz co najwyżej może coś wyczyścić czy po prostu zepsuć.Mówią że najprostsze narzędzie do pracy to cep do młócenia a czy każdy się podejmie Go zrobić?
Niektórzy uważają że fachowiec to przeżytek bo on wie najlepiej i umie wszystko,więc naprawia przy własnym samochodzie, maluje samemu mieszkanie, układa glazurę, grzebie przy elektryce jak się zepsuje, itd.itp.
I proszę nie czarujcie mnie że choć raz w swoim życiu nie zastąpiliście fachowca (za takiego uważam osobę z dyplomem) w pracy. Mówi się powszechnie że w Polsce jest połowa lekarzy a druga połowa to nauczyciele. Bo często się słyszymy ja cię naucze czy stwierdzamy że więcej wiemy od lekarza co nam dolega.
Wiedza to mocny argument własnej osobowości, pozwala nam ustrzec się od niepotrzebnych kosztów. Nie należy mylić z praktyką bo to inna bajka.
Ja nie namawiam do praktycznych skomplikowanych napraw ale uważam że wielu z Was stać na zrobienie prostych rzeczy i to bez podstaw teorii.

Często dostaję maile z zapytaniem gdzie można dobrze naprawić zegarek.No cóż,jest to duży problem bo często Ci najlepsi zegarmistrze zakończyli swoje praktyki i to niemal w każdym mieście a ich następcy czasami nie potrafią tego co ich mistrz albo uważają że po co ma się męczyć kilka godzin i coś tam dorabiać bo jest akurat uszkodzone jak można pójść na łatwiznę i sprzedawać jakieś upominki czy tanie zegarki (najczęściej elektroniki) czy proste rzeczy jak wymieniać baterie,szkiełka czy paski.

Dziwi mnie to że takie zakłady bo jak mam nazwać skoro przed wejściem wisi szyld z napisem zegarmistrz czy usługi zegarmistrzowskie ale gdy wejdę (sprawdzałem) to najczęściej jest młoda Panienka (wszystko wiedząca jak zawsze z uśmiechem od ucha do ucha i pyta w czy ma mi pomóc że czasami mam ochotę sprośnie zażartować)która zna się może na handlu ale na pewno nie na naprawie zegarków,więc gdy zapytam o zegarmistrza to słyszę że jak zostawię zegarek to za kilka dni będzie gotowy do odbioru po naprawie.No i jest dylemat zostawić czy olać taką informację,więc najczęściej wychodzę i mówię miłej Pani by właściciel zmienił szyld z nazwą.Zrobiłem kiedyś taki rekonesans po moim Lublinie bo miałem chwilowo uszkodzoną tokarkę i szukałem Zakładu Zegarmistrzowskiego z prawdziwego zdarzenia z kompletem narzędzi i prawdziwym zegarmistrzem a nie z Panienką.

W dzisiejszych czasach coraz trudniej o zakład świadczący usługi zegarmistrzowskie kompleksowo od A do Z.

W Lublinie gdzie mieszkam zegarmistrzów z prawdziwego zdarzenia jest obecnie dwóch no może trzech i też większości nie potrafią naprawi czy dokonać poprawnej kompleksowej konserwacji.Wiem co napisałem bo dość często te zegarki do mnie trafiają do poprawy.Bardo często zdarza się że taki zakład nie ma TOKARKI,PUNSYN (niektórzy używają nazwy nabijaki) więc dlatego nie przyjmuje do naprawy bo dorobić np.wałek naciągowy czy jakąś oś,czop itd.
pozdrawiam
Władysław

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj Władysławie !

mam nadzieję że zostałem dobrze zrozumiany.

jestem gorącym zwolennikiem nauki i uważam że Twoja wiedza jest nam na tym forum szczególnie potrzebna (wielokrotnie podkreślałem że właśnie praktyków nam tu brakuje).

moja reakcja wynikała jednak bezpośrednio z cytowanego poniżej fragmentu postu Edwarda

 

Uważam że dobrze by było zamieścić na początek adresy gdzie można by nabyć stosowne podstawowe narzędzia i środki potrzebne do konserwacji jak też ich nazwy handlowe.

 

uważam podobnie jak Ty że praktyczne próby napraw bez solidnych podstaw teoretycznych mogą źle skończyć się dla "naszych ulubieńców"

także prosimy o więcej teorii ... a narzędzia później się kupi :wink:

 

to tyle

 

 

piotrek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Władysław

Witaj
@ Piotr i inni, których to interesuje.
Pytasz, gdzie kupić podstawowe narzędzia. W hurtowni zegarmistrzowskiej o ile jest tam gdzie mieszkasz lub w internecie.
Zapytajcie sprzedawcę w hurtowni, jakie narzędzie do czego używamy nim coś kupisz byś nie kupił zbędnych i kiepskiej jakości narzędzie.Ale pamiętaj! dobre jakościowe narzędzie dla zegarmistrza jest drobie bo ma służyć jak najdłużej.
Nie należy dać się naciągnąć na zbędne zakupy. Kupujcie to co wam się przydać, a nie to co może się przydać.

Proszę tylko pamiętać przy zakupie środków smarujących o ważności ich, ale co najmniej rok lub więcej.Nie kupujcie Płynów czyszczących nie markowych bo chytry dwa razy traci.Kiedyś kupiłem (bo brak było dobrych oliwę) oliwę Chińską i się naciąłem bo stalowe części czopów zabarwiło na rdzawy kolor co dale z tym zrobiłem to sami się domyślcie.

Władysław

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Władysław

Nie tylko do Grześka z Żyrardowa

 

Wspomniałeś że rozbierzesz "RUHLĘ"

Ja raczej ją bym oszczędził i zachował dla potomnych, ponieważ to jest najtańszy i jeden z modeli najprostszych, i zaczyna być już rzadkością.

Każdy JĄ (czyli RUHLĘ) wyrzuca, to za ileś tam lat będziemy oglądać na zdjęciu lub w muzeum.

Traktuj każdy zegarek jak coś wyjątkowego, bez względu na to czy jest coś wart czy kosztuje kupę kasy.

Wtedy każdy może powiedzieć o tobie że jesteś prawdziwym "miłośnikiem zegarków"

 

A tak o RUHLI- nie wiem jaką masz, na rękę czy kieszonkową.

 

pozdrawiam

Władysław

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A Lublinie gdzie mieszkam zegarmistrzów z prawdziwego zdarzenia jest obecnie dwóch no może trzech, i też większości nie potrafią naprawi czy dokonać poprawnej konserwacji.

 

Wladyslawie, uchyl rabka tajemnicy. Do ktorych zegarmistrzow w Lublinie warto oddac zegarek do naprawy lub solidnej konserwacji, a ktorych nalezy unikac (kiepska jakosc, zawyzanie cen)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Władysław

@Michalop- zacytował:

uważam podobnie jak Ty że praktyczne próby napraw bez solidnych podstaw teoretycznych mogą źle skończyć się dla "naszych ulubieńców"

także prosimy o więcej teorii ...

 

Chciałbym w telegraficznym skrócie coś niecoś napisać o

WYCHWYTACH tym wszystkim co niewiele o nich wiedzą.

Niejeden z Was miał okazję widzieć zegary mniejsze czy większe o przdziwnych rodzajach wychwytów.

Wychwyt w zegarze spełnia podwójne zadanie. Powstrzymuje ruchy mechanizmu chodu i uwalnia go w takt wahnięć regulatora z którym jest połączony oraz przekazuje energię napędową temu regulatorowi w postaci impulsu

Wychwyt składa się:

* koła wychwytowego

* kotwicy

WYCHWYT HAKOWY - konstruuje anglik HOOK w 1650r

Zęby koła wychwytowego są ostre i pochylone do tyłu względem kierunku obrotu podczas pracy. Kotwica wykonana jest z kawałka stali. Palety stanowią całość z kotwicą. Powierzchnie impulsu palety wejściowej ograniczone łukiem, a wyjściowe linią prostą. (Dla zainteresowanych mogę innym razem napisać jak można taki wychwyt narysować-wykreślić).

WYCHWYT SZWARCWALDZKI

Konstrukcja jest taka sama jak w wychwycie hakowym, (i często przez fanów mylona) jedynie kotwica jest wygięta z blachy stalowej o grubości od 0,4 do 1 mm. Zanitowana na wałku względnie zagięta i osadzona w wyfrezowanym rowku. Produkcja kotwic blaszanych jest bardzo tania i prosta. Dobrze ustawiony wychwyt szwarcwaldzki musi odpowiadać następującym warunkom:

* - zęby muszą uderzać na ramiona kotwicy od 4 do 6 stopni, jednakowo na obu paletach (wejściowej i wyjściowej).

* - spad i odpad jednakowy.

* - ramiona kotwicy muszą być dobrze wypolerowane (zmniejsza tarcie).

WYCHWYT ROLKOWY

Należy do wychwytów cofających spoczynkowych o krótkim wahadle (do 10 cm). Cofanie odbywa się tylko na palecie wyjściowej, spoczynek zaś występuje przy palecie wejściowej. Impuls przekazywany jest tylko na palecie wyjściowej.

Zęby koła wychwytowego podobne jak wychwycie hakowym.

WYCHWYT ROLECZKOWY

Prosty w budowie. Stosowane krótkie wahadła. Żadko spotykany! raczej w antykach. Przekazanie impulsu odbywa się co drugie wahnięcie. Impuls przekazuje każdy z żebów po wejściu w wycięcie szczelinowe.

Zaliczany do wychwytów spoczynkowych.

WYCHWYT BROCOTA-( brokota)

Pod względem dokładności działania, dorównuje wychwytowi Grahama Zęby koła wychwytowego kształtem przypominają koło wychwytowe Grahama. Rolę palet spełniają kołki stalowe lub agatoweImpuls następuje przez ześliżnięcie się wierzchołka zęba z palety(kołka). Wielkość impulsu uzależniona jest od średnicy koła oraz długości ramion kotwicy (przy krótkich ramionach otrzymujemy większy kąt impulsu). Wychwyt ten zaliczany bywa do grupy wychwytów spoczynkowych jeżeli kształt zębów koła wychwytowego będzie przypominać koło wychwytowe w wychwycie w wychwycie Grahama.

Jeśli natomiast kształt zębów koła wychwytowego będzie cofać koło wychwytowe w czasie drogi straconej (wskazane jest omówienie szerzej) a wychwyt zaliczany będzie do grupy cofających.

Wychwyt ten został z czasem zupełnie wyparty przez wychwyt hakowy.

Działanie wychwytu jest takie same jak wychwytu hakowego.

WYCHWYT KOŁKOWY

Wychwyt kołkowy należy do wuchwytów wolnych

czyli że regulator w tym wypadku balans większą część obrotu wykonuje swobodnie, niezależnie od siły napędowej. Stosowany bywa najczęściej do budzików i tanich zegarków.

Powierzchnie impulsu znajdują się głównie na zębach koła wychwytowego i minimalnie na kołkach. Powierzchnia spoczynkowa zęba jest podcięta i powoduje przesunięcie koła w kierunku środka koła wychwytowego (we wrąB), ruch ten nazywamy przyciąganiem kotwicy a kąt podcięcia powierzchni spoczynkowej kątem przyciągania. W ramieniu balansu umocowany jest stalowy palec przeżutowy, ustytuowany na przeciw wycięcia osi balansu. Oś balansu spełnia tu zadanie kołnieża przeżutnika. Widełki mają rożki wewnętrzne ustalające pozycje widełek gdy balans wykonuje kąt uzupełniający, zaś zewnętrzne rożki zabezpieczają nam wychwyt przed nadmiernymi wychyleniami balansu.

Koło wychwytowe posiada najczęściej od 12 do 18 zębów a grubość zęba wynosi od 7,5 do 8 stopni.

Kąt impulsu na zębie od 6 do 8,5 stopnia. Zęby podcięte są od 4 do 18 stopni. Kołek ma grubość 1,5 do 2,5 stopnia. Kąt impulsu na kołku od 1,5 do 2,5 stopnia. Odpad 2 stopnie. Ograniczenie ruchu kotwicy następuje przez opieranie się kołków o dno wrębu koła wychwytowego. Kształt zębów może być zwykły lub ulepszony, przez co smarowanie jest intensywniejsze. Jak każdy wychwyt ma wady i zalety( ale innym razem napiszę).

WYCHWYT CYLINDROWY

Jest trzecim pod względem hronologicznym, a drugim jeśli chodzi o zastosowanie go do zegarków noszonych z regulatorem balansowym. Wynalazł go w 1695r Tomasz Tompion- anglik. Następnie był ulepszny przez Grahama, Jurgensa i innych, zanim został doprowadzony do obecnego stanu kostrukcyjnego.

Wychwyt cylindrowy należy do wychwytów spoczynkowych, składa się z osi balansowej - tzn. cylindra, koła wychwytowego. Opis i działanie ewentualnie innym razem.

WYCHWYT GRAHAMA

Datuje się że w roku 1715, Jerzy Graham kostruuje wychwyt spoczynkowy. A że jest to jak na tamte czasy wielki przełom w zegarmistrzostwie, utarło się nazywać ten wychwyt GRAHAMEM, który do dziś ma zastosowanie ze względu bardzo dokładny chód, niezawodność i żywotność. W wychwycie wyróżniamy:

* - spad

* - martwy ruch kotwicy.

* - wyjście palety z wrębem palety.

* - impuls.

* - odpad.

WYCHWYT SZWAJCARSKI

Wychwyt ten jest zbliżony do wychwytu Grahama i moim zdaniem powinien być omówiony oddzielnie ze względu na rozległy temat, gdzie dokładnie należy omówić:

* - kotwicę - równoramienną,nierównoramienną i pośrednią

oraz jej ruch, kąt przyciągania, impuls,odpad,spoczynek.

* - przeżutnik i palec przeżutowy

* - koło wychwytowe

* - słupki ograniczające

* - rodzaje i typy wychwytów szwajcarskich

* - ruchy i kąty balansu.

* - zestawienie ruchów,rolę bezpiecznika

* - badanie wychwytu ze względu na:

- spoczynek,odpad,drogę straconą i przyciąganie.

* - luzy paleca przeżutowego i rożków widełek i usówanie wad.

 

a co o tym sądzicie.

 

pozdrawiam

Władysław D.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Władysław

@ Michalop

Witaj Piotrze, świetny dodatek, szkoda że nie po polsku.

Wykonawca strony nie pokazuje najważniejszych spraw: kątów.

No cóż dobra robota takie uzupełnianie się. Szkoda że inni nie wypowiadają się, czy to ich interesuje czy nie

 

Pozdrawiam

Władysław

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Interesuje mnie, tylko nie mam czasu "przegryźć się" przez niełatwy. dla mnie, temat.

Obiecuje wydrukować sobie i czytać na działce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Władysław

@ Otho

Doskonale że pokazałeś rysunek, lecz należy dodać w tym tamponie występuje również:pasaż, paleta wyjściowa (zwana wargą) i paleta wejściowa.

 

Ząb koła wychwytowego pod naporem siły napędowej wchodzi na powierzchnię spoczynku, następuje zatrzymanie przekładni chodu, w tym czasie cylinder obraca się dalej, wówczas ząb opuszcza spoczynek i przesuwa się po wardze wejściowej nadając impuls cylindrowi. Po wyjściu całkowitym zęba następuje odpad a jednocześnie spada na spoczynek na wewnętrzną ściankę cylindra ząbek koła wychwytowego. Cylinder obraca się dalej do maksymalnego wychylenia i wraca. Kiedy ząb opuszcza spoczynek a powierzchnia impulsu zęba przesuwa się po wardze wyjściowej nadając palecie impuls do momentu jego odpadu, wskazujec nam moment odpadu zęba z palety wyjściowej i spad następnego ząbka na paletę wejściową.

Należy powiedzieć że w kole wychwytowym bywa 15 zębów, dawniej było 12.

Grubość ścianki wynosi 0,1 średnicy cylindra. Kąt spoczynku od 6 do 10 stopni, kąt impulsu na palecie wejściowej 5 do 8 stopni a na palecie wyjściowej od 9 do 11 stopni.

Wielkość średnicy cylindra ma się tak do średnicy balansu jak 1:16.

Dokładną średnicę cylindra otrzymamy przez przemnożenie średnicy koła cylindrowego przez stałą liczbę 0,1171.

 

Tyle z ważny spraw które należy wiedzieć.

Cieszy mnie fakt że jednak są osoby zainteresowane wychwytami. Bo warto wiedzieć o nich wtedy gdy takie cudo wpadnie nam w rękę.

pozdrawiam

Władysław

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.