Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Sol

Seiko King Turtle SRPF77 Dark Manta Ray, czyli diabły tkwią w szczegółach.

Rekomendowane odpowiedzi

spacer.png

 

Seiko King Turtle SRPF77 Dark Manta Ray.

 

Żółwia zna chyba każdy miłośnik zegarków do nurkowania dlatego nie będę się rozpisywał o stałych właściwościach, rozmiarach itp. Postaram się za to skupić na tym co się zmieniło w stosunku do zwykłej wersji.
Zacznijmy od tego, że jest to edycja specjalna, a część środków ze sprzedaży zostanie przekazana na ratowanie oceanów, producent zaś nie deklaruje ilości wyprodukowanych egzemplarzy.
Wersja ta nazwana została Dark Manta Ray w odróżnieniu od wcześniejszej Manta Ray, która to miała jaśniejszą i bardziej niebieską tarczę.
Manty to duże płaszczki, zwane także diabłami morskimi. Największe z nich osiągają ponad 6 m szerokości oraz masę 1300 kg i żerują w toni wodnej. (na podstawie Wikipedii)

 

spacer.png

 

Tarcza.
To co pierwsze widzimy w zegarku to tarcza, więc od niej zaczniemy. Jej kolor to właśnie próba oddania barwy morskiej toni, tych stref gdzie światło dociera już mocno osłabione. Jest to wprost idealne zmieszanie granatu z domieszką zieleni i szarości. Kolor nie jest jednolity ponieważ przyciemnia się od środka tarczy w lewo i prawo. Dodatkowo tarcza nie jest gładka a ma wyraźną strukturę odwołującą się do fal czy warstw wody. W zależności od siły oświetlenia tarcza zmienia kolor, struktura zaś załamuje odbite promienie i tak na przykład w silnym słońcu zdaje się być ciemnoniebieskoperłowa. Dodatkowym smaczkiem są naniesione na tarczy ciemne sylwetki diabłów morskich.

 

Napisy na tarczy są szare przez co nie są kontrastowe i nie zaburzają spokoju morskiej toni. Uważam to za świetny pomysł.
Skoro jestem przy kolorach: kolor masy luminescencyjnej na wskazówkach i indeksach jest kremowy co idealnie pasuje do koloru tarczy. Naświetlona luma, świecąca równo na zielono również świetnie się komponuje. Trochę mnie wkurza jak czasem wskazówki są wypełnione, czy świecą, na przykład jaśniej niż indeksy, albo w nieco innym odcieniu. Tutaj jest równo.

(Mała uwaga: luma świeci nieco słabiej od wersji podstawowej.)

 

spacer.png

 

Wskazówki znane, klasyczne, w całości polerowane. Otoczki indeksów również są polerowane i razem ze wskazówkami równo odbijają światło. Trochę mi szkoda, że indeks na godzinie 12 został nieco uproszczony i tylko tutaj dopatruję się różnicy w wyglądzie.

 

Chapter ring ma oznaczenia w kolorze srebrno-szarym, więc również nie jest dominujący.

 

Ogólnie sądzę, że projekt jest świetnie przemyślany, a wręcz skomponowany. Ode mnie brawo na stojąco! Może datownik mógłby być również kremowy, a nie biały, ale na szczęście jest lupka… ale o niej za chwilę.

 

spacer.png

 

Bezel.
Tutaj widać, że Seiko postanowiło trochę popracować. Patrząc od góry. Ceramiczny wkład, a więc wreszcie koniec z aluminium. Różnicę widać od razu. To co mniej widoczne to pierścień otaczający ten wkład i wystający ponad niego, wykończony matowo, a zaraz za nim polerowany bok pierścienia z nacięciami, tego za który chwytamy obracając bezelem.
Patrząc z boku widzimy zupełnie inne nacięcia niż w podstawowej wersji. Wykonane równo i dużo lepiej. Z tej strony cała ponacinana część bezela jest matowa, ale jak się lepiej przyjrzymy, to da się zauważyć, że nacięcia nie zajmują całego boku bezela i nad nimi oraz pod nimi zostają wąskie paski, o szerokości ok. 1/3 mm, gdzie bezel jest polerowany.

 

spacer.png

 

Szkło.
Pora na szafir z antyrefleksem. AR nie porywa, ale widać, że jest. Na szkle widoczna od razu, kontrowersyjna lupka. Mnie nie przeszkadza, a nawet cieszę się, że jest… Po pierwsze pasuje mi do tak „wypasionej” wersji pomimo tego, że jak pierwszy raz ujrzałem królewskie żółwie to miałem mieszane co do niej uczucia. Teraz King Turtle wygląda bardziej bogato i lupka według mnie się wpasowuje w klimat. Po drugie z wiekiem ubywa dioptrii, więc to naprawdę się przydaje. Po trzecie, i to jest najbardziej pokręcone, jak nie patrzę na tarczę prostopadle, to nie dostrzegam, że tło datownika jest białe, bo pod kątem lupka go zasłania. Prostopadle zaś widzę białe tło, ale równocześnie lupka sprawia wrażenie ramki wokół niego i odcina go od tarczy. Wiem, jestem nienormalny i mam skrzywienie na punkcie niepasujących datowników :D


Przy okazji lupka zasłania jeszcze jeden element. Jest nim szczątkowy indeks na godzinie trzeciej. Czyli jest indeks, zgodnie z nowymi wytycznymi, ale go nie widać… i zauważyłem go dopiero teraz, czyli po prawie dwóch tygodniach :D

 

spacer.png


Koperta.
Jest to mój czwarty żółw i mam wrażenie, że jest nieco lepiej wykonana. Różnice są niewielkie – trochę lepsze szczotkowanie i polerowanie przestrzeni między uszami. Na deklu dodany stosowny napis informujący, że jest to edycja specjalna.

 

Pasek.
Wersja ta jest dostępna tylko na pasku, a więc zamiast żółwiowej bransolety, która jest taka sobie, dostajemy świetny, granatowo-szary, silikonowy pasek. Jak ktoś wie jak duża jest różnica pomiędzy gumą od SKX, a gumą od żółwia, to taka sama jest od żółwiowej gumy do tego silikonu. Jest tak wygodny, że na razie ani myślę o zmianie. Do tego jest bardzo dobrze spasowany kolorystyczne z zegarkiem. Ode mnie wielki plus!

 

spacer.png

 

Podsumowanie.
Gdy ujrzałem pierwsze wersje żółwia Kinga, z gofrowymi tarczami to pomyślałem sobie, że Seiko wydziwia na siłę. "Tarcza do mnie nie przemawia, zmienili nieco bezel i na dodatek dodali lupkę."

Gdyby nie diabły morskie pewnie tkwiłbym w tym przekonaniu do teraz. Teraz mogę się przyznać, że diabeł mnie podkusił do sprawdzenia czegoś innego i dobrze na tym wyszedłem ;)
Zegarek razem z paskiem tworzą bardzo wygodny zestaw. Tak wygodny, że nie chce mi się zmieniać zegarka na inny. Mam świadomość, że nie jest to zegarek z wysokiej półki, ale naprawdę jest się w nim czym zachwycić.


Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...  www.mojekrajobrazy.pl

Galeria zegarkowa: zegarekonline.pl/galeria/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Ci za tą recenzję. Opinia kogoś, kto "przerobił" cztery żółwie przydatną jest...


Małżeństwo i zegarki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie się czytało👍Takie elementy jak tarcza, bezel i pasek są w tej ref. najfajniejsze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ładny zegar, tylko ta " lupa" jak patrzysz z góry no to powiedzmy "ok" ale jak ktoś patrzy z boku to wydaje się być źle przyklejona, wolę bez, a recenzja zajefajna :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajna recenzja, dobrze się czytało. Koperty żółwia nigdy za specjalnie mi się nie podobały, ale tarcza ma klimat - coraz bardziej podobają mi się matowe lub "strukturalne" tarcze - do tego te subtelne manty. Co do datownika, to nie jesteś osamotniony, ja również nie rozumiem tego, dlaczego większość producentów do czarnych lub bardzo ciemnych tarcz daje białe tło datowników :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Panowie :)

Dark Manta dalej na ręce.


Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...  www.mojekrajobrazy.pl

Galeria zegarkowa: zegarekonline.pl/galeria/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetnie się czytało - zegarek co prawda nie moja bajka bo datownik z dniami tygodnia "nie rozmawia" do mnie.

W dniu 12.08.2021 o 15:54, Sol napisał(-a):

Po drugie z wiekiem ubywa dioptrii, więc to naprawdę się przydaje.

Bardzo podoba mi się powyższy fragment :D okres w którym na odległość widzi się świetnie ale do czytania trzeba założyć okulary jest zdecydowanie wkurzający więc albo "lupka" albo brak datownika... ;)


:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żółwie to zdecydowanie nie moje zegary, ale recenzję przeczytałem z ciekawością. Kolorystyka tej wersji jest rewelacyjna. No i zdjęć sam bym lepszych nie zrobił 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ciekawa recenzja ,szkoda że brakuje fotki dekla choć go nie widać jest częścią zegarka a nie które firmy wykonują ciekawą grawerkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 14.08.2021 o 16:17, Daito napisał(-a):

Świetnie się czytało - zegarek co prawda nie moja bajka bo datownik z dniami tygodnia "nie rozmawia" do mnie.

Bardzo podoba mi się powyższy fragment :D okres w którym na odległość widzi się świetnie ale do czytania trzeba założyć okulary jest zdecydowanie wkurzający więc albo "lupka" albo brak datownika... ;)

 

Ewentualnie można datownik ignorować. Np. Majty Citizena - ciężko mi gołym okiem odczytać. Plus jest taki, że nie muszę ustawiać ;)

 

W dniu 16.08.2021 o 08:54, Gio napisał(-a):

Żółwie to zdecydowanie nie moje zegary, ale recenzję przeczytałem z ciekawością. Kolorystyka tej wersji jest rewelacyjna. No i zdjęć sam bym lepszych nie zrobił 😉

 

Bo Ci nos urośnie :P

Widziałem co potrafisz :)

 

22 godziny temu, liho napisał(-a):

Bardzo ciekawa recenzja ,szkoda że brakuje fotki dekla choć go nie widać jest częścią zegarka a nie które firmy wykonują ciekawą grawerkę.

 

Uwierz mi, że nie ma się czym zachwycać. Dekiel jak w każdym żółwiu. Różni się jednym napisem więcej.


Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...  www.mojekrajobrazy.pl

Galeria zegarkowa: zegarekonline.pl/galeria/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.